poniedziałek, 1 sierpnia 2022 | By: Annie

Lipiec, Mazury, nowe książki

                  Lipiec minął nie wiadomo kiedy, podobnie jak nasz wakacyjny wyjazd na Mazury - czas z dwójką dzieci pędzi jakby na podwójnym przyspieszeniu. 😅 Gdzieś w międzyczasie udało mi się połknąć kolejne smakowite lektury - apetyt na czytanie, szczególnie reportaży, mam bowiem ogromny, gorzej z dostępnością wolnego czasu. Co oczywiście nie przeszkadza mi w robieniu zapasów na kryzysowe czasy. Oto stosikowe efekty. 😜


Kilka wakacyjnych kadrów na pamiątkę:

2 komentarzy:

Wioleta Sadowska pisze...

Ja też nie wiem, kiedy minął mi ten miesiąc. Super zdjęcia.

Annie pisze...

Wioleta - dzięki :)

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...