niedziela, 4 kwietnia 2021 | By: Annie

"Grobowa cisza, żałobny zgiełk" - Yōko Ogawa

                   Tego typu lektury wybijają mnie z utartych torów codzienności, nieznacznie przesuwają względem rzeczywistości, sprawiają, że odkrywam w sobie zupełnie nowe rewiry wyobraźni. Przeczytałam „Grobową ciszę, żałobny zgiełk” i w zasadzie miałabym potrzebę, by zacząć jej lekturę od nowa – żeby rozumieć więcej, żeby na pewno dostrzec wszystkie zakamuflowane niuanse... Książka Yoko Ogawy to bowiem zbiór opowiadań, który nagradza uważnego, dokładnego czytelnika. Drobne detale lub postaci z poszczególnych, pozornie niepowiązanych historii zazębiają się w nich niczym koła zębate większego układu. Yoko Ogawa pisze przepięknie - subtelnie i delikatnie - a jednocześnie jednym, niespodziewanym zdaniem potrafi porazić i wbić fotel. Jest w tych opowiadaniach mrok, momentami jakaś wzbudzająca niepokój absurdalność z pogranicza realizmu i magii - jak świat odbity w nieznacznie zakrzywionym zwierciadle – na pierwszy rzut oka niby wszystko pasuje, ale jednak podskórnie czujesz, że ‘coś tu nie gra’. Nie wiem czy to specyfika japońskich pisarzy, ale bardzo podobne uczucie lekkiego odrealnienia towarzyszyło mi również przy lekturze mojej ukochanej „Kroniki ptaka nakręcacza”. 

                   W swoich literackich przygodach uwielbiam eksperymentować, sięgać po pozycje nieoczywiste, zaskakujące, wyłamujące się z utartych schematów. „Grobowa cisza, żałobny zgiełk” to właśnie taka lektura. Bardzo mi się podobała ta książka, może niekoniecznie będzie to mój tegoroczny ‘naj, naj’, ale naprawdę gorąco polecam! I z przyjemnością wybiorę się w kolejną literacką podróż wraz z Tajfunami.

2 komentarzy:

Wioleta Sadowska pisze...

Mrok zawarty w tych opowiadaniach na pewno mnie mocno zachęca.

Mateusz Domański pisze...

Solidnie napisane. Pozdrawiam i liczę na więcej ciekawych artykułów.

Publikowanie komentarza

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...