czwartek, 5 marca 2020 | By: Annie

"Wielkie kłamstewka" - Liane Moriarty

                       "Gotowe na wszystko" w wersji papierowej - oto pierwsze i chyba najtrafniejsze skojarzenie nasuwające mi się odnośnie książki Liane Moriarty. Swego czasu, jeszcze w liceum, wprost ubóstwiałam ten niemal kultowy już serial (muszę sobie zrobić powtórkę!) - marzyłam żeby mieszkać na Wisteria Lane, mieć dom piękny jak Bree, sama być piękna jak Gabi itd. ;) Jednak "Wielkie kłamstewka" to w żadnym razie nie powielona historia, a po prostu podobny, smakowity klimat - podmiejskie, zamożne osiedle, sieć kobiecych znajomości, przyjaźni i intryg. Bo otóż dowiadujemy się, że w trakcie wieczorku integracyjnego dla rodziców wydarzyło się coś strasznego... Niemniej zagadka, choć stanowi nić przewodnią, nie dominuje całej opowieści. "Wielkie kłamstewka" to przede wszystkim historia o różnych obliczach, jakie może przybrać życie kobiety - samotne macierzyństwo, strach przed starością, przemoc domowa... Jest to również piękna opowieść o kobiecej przyjaźni, solidarności i płynącej z nich niesamowitej siły.

                        Książka jest świetnie skonstruowana, fabuła nieustannie trzyma w napięciu, a wplecione w tekst w konwencji wywiadu fragmenty wypowiedzi trzecioplanowych bohaterów jeszcze potęgują wrażenie autentyzmu opisywanych wydarzeń. Czyta się to rewelacyjnie, wciąga bez reszty. Takie czytadło z wysoką jakością. Trochę kryminału, tajemnica i dużo obyczajowości. Smaczek. A teraz biję się z myślami czy skusić się na serial... Boję się, że nie dorówna książce, a zatrze obrazy wyobraźni... A powieść oczywiście gorąco polecam!

1 komentarzy:

Natalia | natalia-recenzuje.pl pisze...

Nie oglądałam nigdy "Gotowych na wszystko", nie licząc kilku odcinków, które gdzieś tam przypadkiem się obejrzało, więc porównanie do tej produkcji niewiele mi mówi. Ale lubię książki trzymające w napięciu. :)

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...