sobota, 15 kwietnia 2017 | By: Annie

"Grzeczna dziewczynka" - Mary Kubica

                       Dotychczas miałam chyba sporo szczęścia w doborze thrillerów psychologicznych, trafiały mi się bowiem same smaczki i page-turnery. Natomiast teraz w ręce wpadła mi pozycja mocno przeciętna – ani klimat, ani intryga zdecydowanie nie powalają. Powiem wręcz, że przez pierwszych 250 stron wynudziłam się jak mops, dopiero później akcja nieco bardziej się rozkręciła... 

                     Córka wpływowego sędziego, Mia, została uprowadzona i jest przetrzymywana w domku gdzieś w leśnej głuszy. Wydarzenia poznajemy dwutorowo – fragmenty z przebiegu porwania mieszają się z tymi już po uwolnieniu. W zasadzie przez większość książki niewiele się dzieje, a bohaterowie są irytująco płascy i mało wiarygodni. Psychologia oraz logika opisywanych wydarzeń naprawdę mocno kuleją - to chyba najsłabsza strona tej historii. Ani przez chwilę nie czułam się też zaintrygowana czy zaciekawiona - wręcz przeciwnie - zmuszałam się do przekręcania kolejnych stron, marzyłam, żeby wreszcie skończyć tę wymęczoną lekturę. "Grzeczna dziewczynka" to po prostu baaardzo przeciętny i mocno przegadany thriller, można przeczytać, nie kłuje w oczy, ale w zasadzie po co? Mam nadzieję, że za zakrętem czekają już na mnie znacznie lepsze powieści. Swoją drogą tak sobie myślę - czy obwieszczanie wszem i wobec przez wydawcę, że to druga „Zaginiona dziewczyna”, nie jest w pewnym sensie spoilerem… Hmmm?

2 komentarzy:

Sylwia pisze...

Rzadko sięgam po thrillery, ale jeśli już to robię, to też najczęściej dobrze trafiam. Ten tytuł sobie odpuszczę, bo szkoda mi czasu na takie średniaki.

Annie pisze...

Sylwia - i słusznie, szkoda czasu, wystarczy już, że ja go tyle zmarnowałam! :)

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...