niedziela, 13 listopada 2016 | By: Annie

"Sekretny dziennik Laury Palmer" - Jennifer Lynch

                   W oczekiwaniu na gorącą premierę „Sekretów Twin Peaks” wróciłam myślami do mojej przygody z tym kultowym serialem. Jak to zwykle bywa, wszystko zaczęło się od pierwszego odcinka, choć my do jego obejrzenia przymierzaliśmy się kilka dobrych lat. Koniec końców skusiliśmy się – i dalej już samo poszło. Ta muzyka, ten odrealniony klimat i pełna niepokoju atmosfera … Niepodrabialne. :) Zwykle nie piszę w jakich okolicznościach trafiła do mnie dana książka, jednak w tym wypadku muszę zrobić wyjątek. Bo otóż wyobraźcie sobie moje zdumienie, kiedy pewnego czerwcowego poranka, gdy tuż przed wyjściem z domu szukałam kolejnej lektury, którą mogłabym szybko wrzucić do torebki i pobiec dalej w świat, natrafiłam na tę oto zupełnie mi nieznaną pozycję, i to przeglądając moje własne książkowe zbiory! Cienka, czerwona, niepozorna książeczka wetknięta między znajome tomy. Cicha i spokojna – leżała sobie cierpliwie, czekając jakby specjalnie na mnie. Skąd się wzięła? Jak długo tu stoi? Kto ją podłożył? Nikt się nie przyznawał… Na fali serialowych emocji poczułam się niemal jak jedna z bohaterek, która odkrywa mroczną tajemnicę z przeszłości. Oczywiście nie muszę pewnie pisać, że książkę połknęłam natychmiast i z wielką przyjemnością. A po dłuższym śledztwie okazało się, że to mój ukochany, przy pomocy mojego taty, zrobili mi taką oto niespodziankę. Chyba największą w historii. :D 

                         „Sekretny dziennik Laury Palmer” to wyjatkowy smaczek, ale tylko dla miłośników serialu. Swoiste dopełnienie dla maniaków, którzy pokochali ten świat i chcą poznać go jak najlepiej. To również mroczna, miejscami szokująca lektura, która pozwala lepiej odkryć historię Laury, zgłębić jej losy i myśli. Bardzo umiejętnie ukazane jest tu jej dorastanie, począwszy od dwunastego roku życia - jak Laura zmienia się z naiwnej dziewczynki w… lepiej przeczytajcie sami. Mroczny, miejscami oniryczny i psychodeliczny klimat tworzą niepowtarzalną mieszankę. Nie lada smaczek - choć zaznaczam, tylko dla tych, którzy mają choć kilka odcinków serialu za sobą. :) 

2 komentarzy:

kruszkin pisze...

Czytałam tę książkę zanim obejrzałam serial a to dlatego,że sięgnęłam po nią jeszcze w liceum a serialu bałam się ogromnie. Zrobiła na mnie duże wrażenie, głównie przez wydzierające z niej mrok, zło,tajemnicę.
Teraz już mam za sobą serial i czekam z niecierpliwością na kontynuację:)

Annie pisze...

kruszkin - ja też niecierpliwie oczekuję kontynuacji :))) ach, i widziałam już "Sekrety Twin Peaks" w empiku, ale stwierdziłam, że poczekam jeszcze trochę i może dostanę na swięta? niemniej przekartkowałam i świetnie się zapowiada ta ksiażka, na pewno smaczek dla wszystkcih miłośników serialu, takich jak ja czy Ty :)

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...