wtorek, 1 listopada 2016 | By: Annie

"Para zza ściany" - Shari Lapena

                     Po raz pierwszy od bardzo dawna mam ochotę gorąco przyklasnąć wydawcy, blurbom na okładce i wszelkim reklamom. Bo jeśli którykolwiek thriller faktycznie zasługuje na taki szum, jaki zaserwowano nam przy promocji „Dziewczyny z pociągu”, to właśnie ta pozycja - zdecydowanie. Przyznam, że nie pamiętam kiedy ostatnio powieść wciągnęła mnie tak intensywnie w wir fabuły, co więcej – żadna od miesięcy nie wywołała we mnie tak silnych emocji – niepokoju, ciekawości, szybszego bicia serca. Dosłownie oderwać się nie mogłam, pochłaniałam stronę za stroną jak uzależniona, szczególnie początek - moim zdaniem mistrzostwo. Stopniowanie napięcia, to powietrze aż gęste od emocji i przeczucia tragedii, która zaraz się wydarzy... Bo otóż mamy zamożne, niemal idealne małżeństwo ze śliczną, 6-miesięczną córeczką. Para wychodzi na kolację do sąsiadów, opiekunka w ostatniej chwili odwołała przyjście, więc niemowlę zostaje samo, choć rodzice co pół godziny sprawdzają czy wszystko w porządku i monitorują pokój za pomocą elektronicznej niani. Jednak dziecko znika... Jesteśmy rzuceni w szalony bieg wydarzeń, autorka niezwykle umiejętnie manipuluje naszym współczuciem i podejrzeniami. Powiem tyle - jeśli wśród zalewu thrillerów psychologicznych szukacie takiego, który faktycznie sprawi, że zarwiecie noc i nie będziecie mogli myśleć o niczym innym, to „Para zza ściany” będzie najlepszym wyborem. Gorąco polecam! Wow, jak to jest napisane! Co za książka!!!

1 komentarzy:

bookworm* pisze...

Przypomina mi to prawdziwą historię Madeleine McCann, dziewczynki, która kilka lat temu zaginęła podczas wakacji z rodzicami w Portugalii w podobny sposób i do tej pory nie wiadomo, co się z nią stało... Aż ciarki przechodzą!

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...