wtorek, 23 sierpnia 2016 | By: Annie

"Harry Potter and the Cursed Child" - J.K. Rowling, Jack Thorne, John Tiffany

                    Zdecydowanie należę do tego pokolenia, które dorastało wraz z Harrym Potterem – wszystkie części jego przygód znam niemalże na pamięć, wielokrotnie czytałam je na wyrywki, otwierając książkę w dowolnym, losowym miejscu. Pamiętam zbieranie naklejek, pamiętam też różdżkę z patyka oraz czekanie na list z Hogwartu. I zamieszanie towarzyszące każdej kolejnej premierze... Tym razem jednak ominęło mnie całe to szaleństwo związane z publikacją kontynuacji i nawet nie wiem czy to wydarzenie nadal wywołuje takie emocje, jak za czasów mojego dzieciństwa. Nie czekałam, nie ekscytowałam się – bo zwyczajnie zapomniałam, przegapiłam, zajęta ślubem i przeprowadzką. Niemniej Ukochany pomyślał za mnie i tak oto na urodziny otrzymałam świeżutką wersję anglojęzyczną, w dodatku tak pięknie wydaną, w twardej oprawie, pachnącą i szeleszczącą kartkami. Połknęłam z ogromną przyjemnością. Warto zaznaczyć, iż nie jest to powieść, ale scenariusz rozpisany na role, a dzieje się 19 lat po zakończeniu "Insygniów śmierci". Sama historia jest ciekawa, wciągająca, ale jednak tym, co przede wszystkim mnie 'kupiło', była możliwość raz jeszcze spotkania się z tak dobrze znanymi mi bohaterami.  

                 Wiele osób czepia się, marudzi i ja też mogłabym oczywiście zaserwować tu litanię na temat odcinania kuponów i krytykę niepowieściowej formy, w jakiej ukazała się ta pozycja. Owszem, przyznaję, że nie jest to książka potrzebna, a świat mógłby się bez niej spokojnie obejść... Ale co z tego, kiedy ja po prostu nie chcę oceniać jej surowo, bo dostarczyła mi naprawdę doskonałej rozrywki, której nie zamierzam analizować i niczym umniejszać. Co więcej, w głębi serca, tak szczerze. bardzo się cieszę, że ta pozycja powstała i cieszę się również, że ją przeczytałam. Podobało mi się. Bardzo. Taki sentymentalny powrót do korzeni mojego książkowego nałogu. :) Myślę, że nie ma sensu zachwalać - fani Harrego Pottera i tak przeczytają. Jedno jest pewne – będzie to największy hit nadchodzącej jesieni w Polsce. Premiera 22 października w wydawnictwie Media Rodzina.

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...