wtorek, 9 sierpnia 2016 | By: Annie

Czytam sobie...

                         Mało jest w ciągu roku chwil, kiedy mogę poddać się takiemu prawdziwie beztroskiemu i niczym niezmąconemu czytaniu. Zazwyczaj do swojej dyspozycji mam ledwie momenty, chwile wydarte z codzienności, wyszarpane siłą – podczas dojazdu na uczelnię, między domowymi obowiązkami czy też późnym wieczorem, gdy oczy same zamykają się do snu. Dlatego do tego absolutnie wyjątkowego i przez cały rok wyczekanego, wakacyjnego lenistwa z książką podchodzę zawsze bardzo serio – tych pięknych chwil jest tak mało, że chcę się nimi nasycić na zapas, wycisnąć z nich tyle, ile się da. A piszę o tym, ponieważ jutro raniutko ruszamy w drogę - przed nami kilka beztroskich dni w tym samym miejscu, co zawsze - ten sam domek nad Biebrzą, ta sama cisza, jeziorko, przyroda, krowy i święty spokój. Siłą rzeczy wybór lektur na tych kilka dni to sprawa najważniejsza. Bez kremu do twarzy i dodatkowej pary butów mogę przeżyć.. Ale bez książki? Nigdy w życiu! Co zatem zapakuję...
Pojedzie ze mną na pewno Justyna Sobolewska i jej „Książka o czytaniu” - delektuję się tą pozycją od kilku dni, dawkuję sobie tę przyjemność, bo jest to lektura absolutnie zachwycająca i tak do szpiku kości bibliofilska. Uczta. Ze względu na tytuł, który ciekawi wszystkich odwiedzających nas gości, pakuję też „Mam łóżko z racuchów”. Jedzie ze mną równie intrygująca „Nieobecna” - świeżutka, dziś przed południem odebrana na poczcie. Dorzucam jeszcze podobno niezłą „Isolę” i kolejny smaczek Agaty Christie do połknięcia. :)
Ach... jak ja kocham czytać! :)))

5 komentarzy:

Karolina Lenska pisze...

Znam doskonale taką gonitwę, w której zaczyna brakować czasu na tak PODSTAWOWE PRZYJEMNOŚCI, jak czytanie książek ;) I zazdroszczę Ci trochę, że znalazłaś teraz czas na beztroskie oddanie się lekturze. Ja niestety jeszcze długo na taki luksus poczekam :(
Pozdrawiam! :)

weisse_taube pisze...

Zazdroszczę Ci takiego błogiego lenistwa z książką w ręku. Ja już od kilku lat nie mogę sobie na nie pozwolić :(

Małgorzata S. pisze...

Zazdroszczę takiego beztroskiego czytania... Mi jak na razie zawsze coś przeszkadza, ale może wkrótce się to zmieni :)

Rozkminy Hadyny pisze...

Wyjątkowo tego lata nie mam aż tyle czasu na czytanie, ile bym chciała mieć... Ciszę i jezioro miałam tylko przez kilka dni, a to już przeszło i znów obowiązki. Zaciekawiłaś nie „Książka o czytaniu”:)

Czarne Espresso pisze...

Udanego wypoczynku i smakowitych lektur :)

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...