niedziela, 8 maja 2016 | By: Annie

"Jeszcze bliżej" - Sara Gran

                     Dla takich właśnie książek chce mi się szperać w Dedalusie i w odmętach internetu - cierpliwie przeszukiwać stosy, przeglądać strony, opinie, ale też często kierować się jedynie czytelniczą intuicją i spontanicznie wynajdować takie niepozorne, zapomniane lektury – ryzyko jest większe, ale satysfakcja z udanego łowu ogromna. Bo idziesz do empiku czy matrasa i często trafiasz na trzy niezłe, ale dość oczywiste pozycje, przeważnie reklamowane jako książki roku i bestsellery – choć nie powiem, że zawsze, bo czasami faktycznie są to fajne, wyjątkowe odkrycia. Lubię nowości. Ale potem kupujesz powieść za 5 złotych – bez planu, bo spodoba ci się okładka – i nagle bach. To jest to! Połykasz na raz, z wypiekami na twarzy, nie możesz się dorwać. Uwielbiam takie niespodzianki! Mega pozytywne zaskoczenie. 

                      Amanda ma wszystko – spokojne życie, piękne mieszkanie, fajnego męża i wymarzoną pracę. Aż pewnego dnia zaczyna słyszeć niepokojące odgłosy ze ścian... później pojawiają się mroczne sny i dziwne sytuacje w życiu codziennym... Książka doceniona i uznana w Stanach, u nas przeszła zupełnie bez echa, z nielicznymi i zadziwiająco niskimi ocenami. Bardzo w klimacie „Dziecka Rosemary”, wciąga, intryguje – czyta się doskonale. To jest właśnie ten poziom obyczajowości, który uwielbiam – mam na myśli stopień wtajemniczenia w detale z życia bohaterów, styl, prowadzenie wątków. Jest też nastrój - mroczny, oplatający umysł siecią domysłów i niepokoju - można się trochę pobać. Czytałam tę książkę podczas pierwszej majowej ulewy, oszołomiona zapachem ciepłego deszczu za oknem, otulona wieczornymi odgłosami miasta, z ukochanym u boku – więc przyjemnym doznaniom literackim towarzyszyło też błogie uczucie szczęścia, bezpieczeństwa i przytulności – może częściowo stąd te aż tak pozytywne wrażenia po lekturze :). W każdym razie muszę częściej sięgać po serię wydawnictwa Książnica – coś mają w sobie te książki!


3 komentarzy:

Art Magda pisze...

zaintrygowałas mnie bardzo!! dziękuję :)

Czarne Espresso pisze...

Jak ładnie piszesz o tej książce, szczególnie pod koniec :)

Annie pisze...

Art Magda - cieszę się, taki był mój cel! :)

Czarne Espresso - dziekuję bardzo za miły komplement :)))

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...