niedziela, 20 marca 2016 | By: Annie

"I że ci nie odpuszczę" - Joanna Szarańska

                 Poczułam nagły przebłysk intuicji czytelniczej, a może to fakt iż ostatnimi czasy, z wiadomych względów, jestem po prostu wyczulona na tematykę ślubną, choć też bardzo staram się zachować w tym obszarze dystans i umiar – wydaje mi się, że z powodzeniem. W każdym bądź razie książka mnie zaintrygowała, ale po wypożyczeniu jej z biblioteki zmieniłam zdanie i postanowiłam jednak jej nie czytać – ostatnio zwyczajnie żal mi czasu na tego typu błahe, babskie lektury, szczególnie gdy tyle powieści genialnych, nagrodzonych i kultowych czeka w zanadrzu. Z ciekawości zerknęłam na pierwszych 20 stron, po czym książkę odłożyłam, ale coś mnie znowu podkusiło i... tym razem zaklikało! Powieść połknęłam z ogromną przyjemnością w dwa dni. 

                     Historia jest prosta i dość przewidywalna - w dniu ślubu Kalina dowiaduje się, że pan młody nie był jej wierny, co więcej, zdradził ją z jej najlepszą przyjaciółką – Kalina rzuca go zatem spektakularnie przed ołtarzem i w ramach zadośćuczynienia wykorzystuje otrzymany w prezencie ślubnym voucher do spa. Oczywiście nic nie idzie po jej myśli - "I że ci nie odpuszczę" to urocza komedia pomyłek, a także plejada zabawnych postaci oraz wątek kryminalny – miejscami zalatuje nawet Chmielewską, co traktuję jako najwyższy komplement. ;) Sympatyczna, zabawna i zwyczajnie mila pozycja - wiadomo, nie jest to książka odkrywcza, zagadka kryminalna nie rzuca na kolana, a raczej jest prosta i schematyczna, ale... właściwie co z tego? Urzekł mnie humor autorki, dowcip, lekki styl pisania, przesympatyczna bohaterka oraz dodatkowe smaczki w stylu: upalne lato i kawa pita w rześkie poranki na tarasie o 5 rano. Wyłapuję i skrupulatnie delektuję się takimi fragmentami. Sama jestem zaskoczona jak przyjemnie spędziłam czas - mam same pozytywne odczucia względem tej lektury i będę z niecierpliwością wypatrywała następnych części serii Kalina w Malinach. ;) Bo jeśli już w ogóle czytać tego typu powieści, to tylko w takim wydaniu!!!

2 komentarzy:

Justyna Ch. pisze...

Autorka udowadnia, że z takiej "babskiej" literatury może wyłuskać genialny humor i sprawić by czytelnik miał poczucie fajnie spędzonego czasu :)Też czekam na kontynuację :)

Tirindeth pisze...

Kurcze, nie miałam w planie tej ksiażki, ale chyba zmienię zdanie :) przyda mi się teraz taka pozytywna lektura :)

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...