poniedziałek, 8 lutego 2016 | By: Annie

Stosik książek i morze... :)

              Oddech, spokój i cisza. Po ciężkich, naukowych bojach mam już wolne - wracam do świata żywych i normalnych ludzi, którzy maja czas na spanie, a nawet na czytanie. ;) Co prawda, czekam jeszcze na wyniki jednego zaliczenia i egzaminu, ale optymistycznie, stawiając na szczęście i ufając mojej wiedzy, spakowaliśmy walizki i jesteśmy już nad moim ukochanym morzem - w Świnoujściu, gdzie przywitała nas piękna, wiosenna pogoda. Na drzewach pąki, w powietrzu zapach świeżości, świeci słońce - czyżby już koniec zimy? Cieszę się z tego, choć przyznam też, że nie miałabym nic przeciwko jednemu bądź dwóm sztormom - ot tak, żeby spędzić bezsenną noc na lekturze. ;) A plany na najbliższe dni? Oczywiście zamarzamy  dużo spacerować (a w raz z nami tłum niemieckich emerytów ;)), rozmawiać późno w noc, chcemy także obejrzeć kilka filmów nominowanych do Oscara. Trochę ślubnych decyzji przed nami, ale raczej tych lekkich i miłych, ciut nauki również (tu mam na myśli przede wszystkich mojego G.), ale to już nie uczelniane sprawy, więc też i znacznie przyjemniejsze, bo nieobowiązkowe. A ja oczywiście zamierzam mnóóóóstwo czytać! Czuję taki dziki głód lektur, gigantyczny apetyt na książki... Zabrałam ze sobą 13 lektur i pewnie coś mi jeszcze przez tych 10 dni pobytu przybędzie. ;) Poza tym stęskniłam się też za moim blogiem, książkowym kącikiem - kilka notek zaległych czeka na napisanie, będę też oczywiście na bieżąco relacjonowała pochłaniane przez mnie lektury - a spakowałam same smaczki, wiec będzie co polecać, mam nadzieję. :)

                Zdjęcie trochę niewyraźne, ale wydaje mi się, że w miarę widać tytuły. Przyjechało ze mną kilka kryminałów, obowiązkowo zabrałam także Agatę Christie - jakoś nadmorska atmosfera dobrze komponuje mi się z tego typu mroczniejszymi lekturami, pełnymi morderstw i zagadek. A do tego również trochę obyczajówek - Joyce Carol Oates, Maria Nurowska, druga część cyklu neapolitańskiego Eleny Ferrante - oraz klasyka w postaci "Dwadzieścia tysięcy mil podmorskiej żeglugi" - kto czytał "Światło, którego nie widać", ten na pewno wie dlaczego... ;) Czuję nagły zew książkoholizmu... lecę zatem czytać i do napisania! :)

10 komentarzy:

Tetiisheri pisze...

Zapowiada Wam się bardzo przyjemnie spędzony czas :)
She Tetiisheri

Kasiek pisze...

My też się stęskniliśmy, więc owocnego wypoczynku :)

Marie Bell pisze...

Muszę w końcu sięgnąć po jakąś książkę Agaty Christie.

bookworm* pisze...

"Ślubna sukna" - rewelacja! Udanego wypoczynku!

Annie pisze...

Tetiisheri - to prawda :D

Kasiek - hihi, dziękuję :D

Marie Bell - koniecznie! Agata to Królowa... :)))

bookworm - jestem świeżo po trylogii o Verhoevenie, czytałaś? naprawdę świetna!!! nie mogę się doczekać lektury "Sukni ślubnej", Lemaitre to dla mnie geniusz kryminału! :)

Czarne Espresso pisze...

Odpoczywaj, bo zasłużyłaś :)

Tirindeth pisze...

"Brooklyn" chciałabym przeczytać! :)

bookworm* pisze...

Jeszcze nie czytałam trylogii, ale jak najbardziej mam w planach :)

Zuzanna Szulist pisze...

Po prostu uwielbiam to, jak piszesz o książkach! Z taką miłością i pasją. Rzecz tak bardzo niespotykana w erze suchych recenzji dla wydawnictw. Aż samemu zaczyna się czuć głód lektur. :)

Annie pisze...

Zuzanna - dziękuję!!! strasznie mi miło :))))) staram się zawsze pisać od serca, emocjonalnie i szczerze - takie notki, jakie sama chciałabym przeczytać. Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za Ciebie w najbliższym czasie :)

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...