czwartek, 11 lutego 2016 | By: Annie

"Ofiara" - Pierre Lemaire

                 Ostatnie spotkanie z komisarzem Verhoevenem za mną, trzeci tom trylogii przeczytany. Niby 'trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść' i to się chwali, a jednak jakby trochę w sercu żal... ;) Przyznam, że przywiązałam się do tego niskiego, porywczego, ale też piekielnie inteligentnego francuskiego policjanta. Naprawdę go polubiłam. Myślę, że wszelkie opisy fabuły nie mają tu sensu, a mogą być tylko spoilerami - kto czytał dwa pierwsze tomy i tak na pewno ma w planach sięgnięcie także po trzeci. Natomiast tych, którzy jeszcze nie znają twórczości Lemaitre'a odsyłam do notki o "Koronkowej robocie" - to jest tom od którego należy bezwzględnie zacząć czytanie tej trylogii!!!! Wciąż nie mogę pojąć przyczyn tej krzywdy, którą wydawnictwo Muza wyrządziło swoim czytelnikom, wydając najpierw tom drugi i trzeci (a reklamując je jako pierwszy i drugi) i dopiero potem prawdziwy tom pierwszy, czyli "Koronkową robotę" właśnie, która stanowi podstawę całego cyklu... Ech. :/ Jeśli chodzi o "Ofiarę", to mam ważenie, że jest to zdecydowanie najczarniejszy tom trylogii - najbrutalniejszy, najbardziej obdarty ze złudzeń... To mroczna rozrywka, ale też piekielnie wciągająca - trzyma poziom. I za to właśnie pokochałam Lemaitre'a, choć w sumie na początku nie obiecywałam sobie wiele po tej znajomości - proszę jak można samego siebie zaskoczyć. :) Na tej trylogii oczywiście nie kończę mojej znajomości z pisarzem, "Suknia ślubna" jest następna na tapecie. Jeśli szukacie inteligentnej, sprawnie napisanej i niebanalnej rozrywki, to jest to autor, którego jak najbardziej należy rozważyć w Waszych literackich wyborach. Gorąco polecam!!!

5 komentarzy:

Córka i Matka pisze...

Może być ciekawe. Może kiedyś :)

Buziaczki! ♥
Zapraszamy do nas :)
rodzinne-czytanie.blogspot.com

Fiolka K pisze...

To ja zabieram się za poszukiwania tomu pierwszego :)

recenzje ami. pisze...

Słyszałam, że Lemaitre świetnie pisze. I proszę!

nc pisze...

A mnie "Koronkowa robota" nie zachwyciła....Jakaś taka odtwórcza jest ta książka

Annie pisze...

nc - odtwórcza? :) mnie zachwyciła swoją oryginalnością i niebanalnym pomysłem :D ale rozumiem, że co czytelnik to opinia - tak jest przynajmniej ciekawiej :)

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...