poniedziałek, 29 lutego 2016 | By: Annie

"Listy miłości" - Maria Nurowska

              Co ujmuje mnie w prozie Marii Nurowskiej? Chyba to jak zdumiewająco bliskie i autentyczne są jej bohaterki - niekoniecznie rozumiem ich postępowanie, niekoniecznie je lubię - ale to są kobiety z krwi i kości, temu nie da się zaprzeczyć. Barwy życia odbijają się na kartach jej książek - historie miłosne, ale niebanalne, na pewno nie słodkie czy ckliwe. 

                "Listy miłości" to wyznanie kobiety po przejściach do ukochanego mężczyzny. Straszna przeszłość w gettcie, poranione serce i dusza - niełatwa, ale i piękna miłość o słodko-gorzkim posmaku. Kobiecość. To są świetne, polskie obyczajówki - żadne tam romansidła czy kryminały. Po prostu obyczajówki... autentycznie i wiarygodnie uchwycona proza codziennego, zwykłego-niezwykłego życia, a także dylematy serca kobiety kochającej za bardzo. Mnie to urzeka...

1 komentarzy:

czarno_biała em pisze...

Bardzo i to bardzo lubię twórczość tej autorki :) Z miłą chęcią przeczytam.

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...