niedziela, 3 stycznia 2016 | By: Annie

"Wariatka z Komańczy" - Maria Nurowska

                  Noworoczną kartę czytelniczą otwieram najnowszą powieścią Marii Nurowskiej – to moje drugie spotkanie z tą bardzo popularną i cenioną pisarką. I nadziwić się sobie nie mogę – od lat śledzę przecież rynek czytelniczy, szperam, wyszukuję, intensywnie zgłębiam ten świat - nazwisko Nurowskiej przewinęło mi się przed oczami nie raz - a ja, bez żadnej przyczyny, choć też z godną podziwu konsekwencją, bezmyślnie je ignorowałam... Co skłania mnie do smutnej refleksji ilu doskonałych pisarzy jeszcze w ten sposób przegapiłam - wiadomo, chciałoby się przeczytać wszystko, ale oczywiście się nie da... Ot, popołudniowe dylematy mola książkowego. ;)

                   „Wariatka z Komańczy” to historia życia pewnej malarki – życia ciekawego, ale też nie do końca szczęśliwego. Wspomnienia przeszłości przeplatają się z teraźniejszością - uwięzieniem bohaterki w obozie separatystów na Ukrainie... Książka zaskoczyła mnie swoją aktualnością polityczną, a że poglądy autorki są mi całkiem bliskie, tym przyjemniej mi się ją czytało, choć przypuszczam, że osoby z opcji bardziej 'prawicowej' mogę mieć tu odmienne zdanie... ;) Ogólnie powieść podobała mi się nieco mniej niż moim zdaniem rewelacyjne „Innego życia nie będzie”, ale to wciąż bardzo dobra lektura - wciągająca i ciekawa. Dla tych, co potrafią rozsmakować się w opisach zwykłego-niezwykłego życia i kochają książki obyczajowe – na pewno się nie zwiodą. Chcę na przestrzeni lat przeczytać wszystko, co wyszło spod pióra Marii Nurowskiej – coś czuję, że w tym roku to nazwisko będzie się często przewijało w notkach – taki jest plan. ;)

6 komentarzy:

bookworm* pisze...

Czytałam "Rosyjskiego kochanka", ale nie zrobił na mnie większego wrażenia. Może powinnam teraz sięgnąć po "Innego życia nie będzie".

Annie pisze...

bookworm - polecam :))) Zakładam, że Nurowska, jak każda inna pisarka, pisze nierówno - są na pewno książki gorsze, ale liczę tez na wiele perełek. Wszystkimi swoimi wrażeniami z lektur podzielę się na blogu, a na "Rosyjskiego kochanka" też przyjdzie czas. :) Pozdrawiam :)

bookworm* pisze...

Dziękuję, pewnie się na którąś skuszę. Zastanawiam się tylko kiedy znaleźć czas na przeczytanie tych wszystkich fajnych książek... ;)? Pozdrawiam!

ewelka pisze...

Po raz kolejny natykam sie na ciekawą recenzje książki tej autorki,powiem szczerze że,po twojej recenzji mam ochotę sięgnąć po książkę tej autorki.Pozdrawiam

Annie pisze...

Ewelka - cieszę się :))) warto.

czarno_biała em pisze...

Czytałam i całkowicie autorka skradła moje serce :)

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...