piątek, 15 stycznia 2016 | By: Annie

"Walet Pik" - Joyce Carol Oates

                  Ufff!!! Co za emocje! Moje pierwsze spotkanie z prozą Joyce Carol Oates, bo stu stron „Opowieści wdowy”, przeczytanych w wakacje kilka lata temu, nie liczę. Pokonała mnie wówczas ta książka – powaliła treścią, przygniotła lawiną myśli, choć też zachwyciła językiem, trafnością spostrzeżeń i emocjonalną głębią. Długo zwlekałam z kolejnym spotkaniem z panią Oates i cieszę się, że teraz sięgnęłam właśnie po „Waleta Pik”, gdyż jest to książka przystępnie napisana, baaaardzo wciągająca, ale jednocześnie myślę też, że stanowi dobrą próbkę, przedsmak talentu pisarki - jej umiejętności dotarcia do sedna ludzkiej psychiki, motywów i emocji. "Walet Pik" to studium szaleństwa pewnego pisarza poczytnych kryminałów - co może skrywać się pod maską przykładnego ojca rodziny..? 

                   I.... o rany, jak to jest wspaniale napisane! Wiarygodnie, realistycznie, jak dziecko wierzyłam w każde słowo. Wciąga jak najlepszy kryminał, choć to przede wszystkim proza psychologiczna. Są książki, o których trudno sklecić dwa sensowne zdania, są też takie, o których aż chce się pisać, dzielić się ze światem swoim entuzjazmem - to jedna z nich. Przeczytałam jednym tchem w półtora dnia – co jest szalonym tempem, zważywszy na to ile ostatnio się u mnie dzieje. Czyżby był to początek mojej nowej literackiej miłości? Nie wykluczam... :)

2 komentarzy:

MONIKA SJOHOLM pisze...

Poczatek spotkania z najwybitniejsza amerykańska pisarka naszych czasów :)))

Czarne Espresso pisze...

Ja jeszcze nie znam tej autorki, ale ta książka mi gdzieś na w zbiorach bibliotecznych mignęła.

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...