sobota, 7 listopada 2015 | By: Annie

"Ostatnie dni Królika" - Anna McPartlin

               Dużo się u mnie dzieje – ten tydzień upłynął mi w intensywnym rytmie niespodziewanych i trudnych zmian, obowiązków i miłych spotkań, dlatego niestety niewiele czasu mogłam poświęcić na blogowe notki, czego przyznam, bardzo mi brakuje. Jednak wciąż czytam całkiem dużo - za mną kilka naprawdę udanych lektur, którymi koniecznie chcę się z Wami podzielić. Jedna z nich to „Ostatnie dni Królika” - w dwa dni pochłonęłam tę piękną, słodko-gorzką opowieść o walce z rakiem, niestety przegranej dla tytułowego Królika – głównej bohaterki. Wokół jej łóżka w hospicjum zbierają się rodzina oraz przyjaciele – plejada nietuzinkowych osobowości – towarzyszymy im w zmaganiach z codziennością, w pożegnaniach, a także odbywamy wspomnieniową podróż w przeszłość. Jest śmiesznie, bywa też do bólu smutno, ale nigdy nie jest pesymistycznie. To wyjątkowa lektura, która mimo trudnej tematyki, zaraża optymizmem, radością życia, syci serce oraz umysł ciepłem i pozytywnymi emocjami. 

                  Jak to jest – niby napisano już setki powieści o podobnej tematyce - przeważnie czyta się je mając poczucie wtórności i odgrzewanych kotletów. Aż nagle pojawia się książka taka jak „Ostatnie dni Królika”, która przedstawia niby znany, oklepany temat, ale tak świeżo, nietuzinkowo i niebanalnie, że nie możesz się oderwać - zachwycona czytasz, śmiejesz się i płaczesz. Ta powieść bardzo przypominała mi cudowne "Zanim się pojawiłeś" Jojo Moyes, szczególnie jeśli chodzi o wzbudzane emocje, czyli przede wszystkim 'śmiech przez łzy'. "Ostatnie dni Królika" to piękna książka o miłości, o przyjaźni, o walce i o optymizmie. O życiu – po prostu. Genialna, idealna obyczajówka – zapada w pamięć, trafia prosto do serca, porusza. Nie przegapcie tej nowości!!!

8 komentarzy:

Alicja Szerment pisze...

KONIECZNIE muszę przeczytać! Chyba dawno nie chciałam tak przeczytać żadnej książki ;)

bookworm* pisze...

Też chcę ją przeczytać! Czy wiesz, że w Wielkiej Brytanii ukazała się kontynuacja "Zanim się pojawiłeś"?

Annie pisze...

Alicja - czyyytaaaj! :D

bookworm - wiem!!! jak to zobaczyłam myślałam, że eksploduję z ekscytacji!!! Teraz czekam na polskie wydanie, no chyba, że uda mi się dorwać wczesniej angielskie... :)

Tirindeth M pisze...

Kurcze, chyba nawet widziałam tę książkę w jakiejś promocji i żałuję, że się nie skusiłam :/

Czarne Espresso pisze...

Czytałam już trochę o tej książce na blogach i Twoja opinia potwierdza, że może to być znakomita powieść.

bookworm* pisze...

Wydanie angielskie "Zanim się pojawiłeś" jest już dostępne na allegro za ok 80 zł... Chyba pozostaje czekać na polskie tłumaczenie.

Fiolka K pisze...

Mam nadzieję, że niebawem uda mi się przeczytać. Mam na oku od jakiegoś czasu :)

Annie pisze...

bookworm - drogo ;/ czekam zatem na polskie tłumaczenie - myślę, że szybko się uwiną ;)

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...