poniedziałek, 16 listopada 2015 | By: Annie

"Dziewczyna z pociągu" - Paula Hawkins

               Na pewno nie można odmówić tej książce wciągającej fabuły, sprawnego stylu i umiejętnej promocji. Czy jednak faktycznie zasługuje na aż tak intensywną reklamę, zachwyty? Moim zdaniem – nie. „Dziewczyna z pociągu” to historia Rachel, która codziennie dojeżdża do Londynu podmiejskim pociągiem. Wciąż nie może pozbierać się po rozwodzie, w dodatku ma problem z alkoholem. Przez okna obserwuje przesuwające się miasteczka, krajobrazy, jednak to innego widoku wypatruje szczególnie intensywnie – to dom, jeden z wielu, w którym mieszka z pozoru idealne małżeństwo – dla Rachel symbol utraconych marzeń. Systematyczne podglądactwo zostaje przerwane, gdy pewnego dnia Rachel widzi coś, czego nie powinna, coś co burzy obraz idealnej rodziny... Książkę czyta się wspaniale, na jednym oddechu, historia wciąga, intryguje, jednak podobnie jak w przypadku „Zaginionej dziewczyny” chyba nie do końca rozumiem ten ogólnoświatowy zachwyt. Bo to pozycja dobra, ale nie genialna - wiele jest równie dobrych kryminałów na rynku, albo nawet lepszych. Raz na kilka lat świat szaleje na punkcie danego tytułu – mam wrażenie, że nie ma w tym żadnej logiki, ciężko doszukiwać się też racjonalnych przyczyn. W każdym bądź razie miło upłynął mi weekend w towarzystwie tej powieści, choć nie powiem, że nie będę mogła o niej zapomnieć czy, że zachwyciła mnie bezkrytycznie – intryga nie rzuca na kolona. Po prostu bardzo dobra rozrywka na dwa wieczory. W sumie polecam, bo podobało mi się, ale nie mogę się jakoś pozbyć tego uczucia, że jednak zachwyty świata i wszechobecna promocja na wyrost, przesadzone i nie do końca uzasadnione.

7 komentarzy:

Gosia B pisze...

Czytałam dzisiaj na jednym blogu, że jest potwornie nudna;p Faktycznie raz na jakiś czas jest wielki boom na jakiś tytuł:) A później czytam i się dziwię o co chodzi:D Tę książkę mam w planach i raczej przeczytam, bo to mój gatunek, ale nie nastawiam się na jakiś szał.

Sylwia pisze...

Ja akurat nie mam zbyt ogromnej ochoty na tę lekturę, za to moja siostra od dawna wypytuje mnie o nią - chyba muszę zrobić jej świąteczny prezent w postaci tej powieści... :)

Tirindeth M pisze...

Intryguje mnie ten tytuł chyba w zasadzie tylko ze względu na ten cały szum w około. Jestem bardzo ciekawa, czy książka mi się spodoba.

Czarne Espresso pisze...

Przyznaję, że mam ochotę na tę książkę :)

K-Alinki pisze...

Wczoraj, w trakcie wymiany poglądów książkowych, koleżanka poleciła mi właśnie tę powieść, jako 'genialną'. Jej recenzja już gdzieś mi się przewinęła, a Twoja opinia dodatkowo utwierdziła mnie, iż warto poświecić jej chwilę.

Littleveronica pisze...

Niedawno zaczęłam czytać - póki co początek jest dobry. Ale pewnie masz rację, zwykle tam, gdzie duzo szumu, niewiele jest ponad reklamę.

Fiolka K pisze...

Mimo wszystko przeczytam :)

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...