poniedziałek, 24 sierpnia 2015 | By: Annie

"Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki" - Mario Vargas Llosa

                   Przepiękna historia o miłości – wyjątkowe uczucie między kobietą i mężczyzną, nakreślone w sposób romantyczny, ale też nie oderwany od rzeczywistości. Ze skrawków opisów, z rozmów bohaterów przebija autentyzm – to uczucie, wrażenie, które zatrzymuje cię w trakcie lektury, bo zdumiewa ten realizm, bo w tym dialogu czy zachowaniu widzisz siebie, swoje słowa, innym razem zachwyca opis jesiennego Paryża albo klimat hipisowskiego Londynu lat 60'. Proza Mario Vargasa Llosy to naprawdę najwyższy światowy poziom, ale czyta się ją zaskakująco łatwo i przystępnie, a książka wciąga i fascynuje - taka mieszkanka jest dla mnie całkowicie obca przy czytaniu polskiej literatury ambitnej, o czym już z resztą nie raz wspominałam. Na przestrzeni lat i rożnych miast rozgrywa się ta historia miłosna - zabawa w kotka i myszkę - on bezgranicznie zakochany, ona chłodna i egoistyczna materialistka, ale nie bez uroku i błysku w oku. Miłość toksyczna, szaleńcza, spalająca, a jednocześnie tak nieskończona i piękna - opisana i ujęta w sposób zdecydowanie niebanalny. Bardzo podobała mi się ta powieść... A gdy raz zasmakuje się wyjątkowej prozy Llosy, chce się do niej wracać raz po raz. Co polecacie na następne spotkanie? „Pochwała macochy”? „Pantaleon i wizytantki”? A może jeszcze coś innego?


                    A tymczasem chwilowo znikam z naszego blogowego światka – wyjeżdżam na ksiażkoturystykę do Krakowa. Ciekawe jakie smaczki uda mi się w tym roku wyszperać... :)

10 komentarzy:

leżę-i-czytam pisze...

Jeżeli spodobały Ci się "Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki", z pewnością zachwycisz się serią Vargasa Llosy o Don Rigobercie i Doni Lukrecji: "Pochwała macochy", "Zeszyty Don Rigoberta" i prześwietny "Dyskretny bohater". Przepyszne lektury, polecam!
http://lezeiczytam.blogspot.com

Fiolka K pisze...

Udanej wycieczki :)

Annie pisze...

leżę-i-czytam - dziękuję bardzo za Twój komenatrz!!! nie miałam pojęcia, że z tych powieści układa się taka seria, jakoś nigdzie to nie jest zaznaczone na ksiażkach czy też na stronach księgarnii. A myślę, że warto czytać w takiej właśnie kolejnosci. Dziękuję!

leżę-i-czytam pisze...

Bardzo proszę ;-) Można czytać w kolejności dowolnej (nie ma w sumie chronologicznego porządku akcji), ale ja osobiście wolę trzymać się ustalonego przez Pisarza porządku ;-) Życzę wspaniałej lektury!

Annie pisze...

leżę-i-czytam - ja też tak wolę :) nawet zastanawiam sie czy teraz nie zacząć czytać powieści Llosy chronologicznie, zaczynając od tych nastarszych. Wyszperałam, że Don Rigoberto to nie jedyny bohater, który przewija się przez kilka ksiażek Llosy. Podobnie jest z policjantem Litumą. Uwielbiam takie smaczki. :)))

leżę-i-czytam pisze...

Każdy sposób jest dobry! Don Rigoberto to interesująca postać, ale ciekawe, co powiesz na jego syna - Fonsito :-) Tak czy inaczej, z repertuaru Llosy najbardziej polecam te 3 książki. I jeszcze "Ciotkę Julię i skrybę" (film, z Keanu Reeves'em, też był niezły)!

Annie pisze...

"Ciotkę Julię i skrybę" czytałam dwa tygodnie temu - to było moje pierwsze spotkanie z Llosą. I baaardzo mi się podobało. :) W planach mam przeczytanie (i zebranie!) wszystkich powieści tego genialnego Peruwiańczyka i ciekawa jestem jakie tam niespodzianki, zachwyty i odkrycia czekają na mnie przy kolejnych lekturach :)))

Annie pisze...

A następne spotkanie to będzie "Pochwała macochy" - tak postanowiłam. :)

Czarne Espresso pisze...

Miałam niedawno książkę Llosy w rękach, ale ją odłożyłam na rzecz czegoś innego. Ale, jak mówią, co się odwlecze... :)

Mig pisze...

Dawno już przeczytana pozycja, ale jedna z ulubionych ;)

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...