środa, 8 lipca 2015 | By: Annie

"Widok z nieba" - Clara Sánchez

                    Po bardzo intensywnym, obfitującym w wrażenia i zabieganym czerwcu, lipcowe dni upływają mi w powolnym rytmie wakacyjnych praktyk - poranki w aptece i czytelnicze popołudnia oraz wieczory. Chwilowo zostałam dwutygodniową słomianą wdową, więc czas na czytanie nagle mi się zwielokrotnił i wydłużył, gdyż mój ukochany szaleje właśnie z młoteczkiem i stetoskopem po olsztyńskim szpitalu. Mam również dużo pomysłów na notki, chcę dalej nadrabiać zaległości, a także na świeżo opisywać obecnie połykane przeze mnie lektury. Ostatnio, na dwa posiedzenia, pochłonęłam „Widok z nieba” - moim zdaniem to doskonała pozycja na gorące i parne letnie wieczory. Bardzo, bardzo mi się ta książka podobała i choć może nie jest to lektura wybitna czy też napisana wyjątkowym piórem, to zdecydowanie ma w sobie to nieuchwytne 'coś' – pewną magię prozy i porywającą historię. Długo myślałam z czym mi się kojarzy ta historia, ten styl, ta kobiecość i wreszcie, podczas mycia zębów – eureka! Filmy Almodovara! „Przerwane objęcia”, „Wszystko o mojej matce”, „Volver” - to zdecydowanie ten sam genialny, nieco oderwany od rzeczywistości klimat. 

Tak a propos wakacyjnego czytania -
ja dziś za oknem mam takie klimaty... ;)
                     Patricia wiedzie życie idealne – jest wziętą modelką, podróżuje po całym świecie, ma ukochanego męża i piękny dom w Madrycie. Jednak jej życie zmienia się, gdy podczas lotu z Indii poznaje Vivian – dziwną kobietę, która uparcie twierdzi, ze Patricii grozi poważne niebezpieczeństwo, że ktoś życzy jej śmierci. Patricia oczywiście nie wierzy w te zapewnienia, jednak ciągle przytrafiające się jej niebezpieczne wypadki skłaniają ją do bliższego przyjrzenia się znajomym z pracy, rodzinie, ukochanemu... Na ile naprawdę znamy osoby z naszego otoczenia? Jakie emocje skrywają się pod cienką maską codziennej uprzejmości i dobrego wychowania? Bardzo intrygująca książka, trzymająca w napięciu, aż chce się ją czytać, aby tylko jak najszybciej dowiedzieć się jak ta historia się rozwiąże, wyjaśni. Super obyczajówka, z subtelnie wplecioną nutką realizmu magicznego – ale w takim stylu i uroku, jak to tylko pisarze hiszpańskojęzyczni potrafią. Klimatyczna, oryginalna i bardzo ciekawa lektura, a przy okazji doskonała, wciągająca rozrywka. Polecam!

6 komentarzy:

Alicja Szerment pisze...

Właśnie takich książek teraz poszukuję!

pas pisze...

Skuszę się na nią na pewno, bo lubię taką literaturę, a i styl autorki przypadł mi do gustu. :)

Aleksandrowe myśli pisze...

Zastanawiałam się nad tą książką i w ostatniej chwili ją odłożyłam... Teraz zaczynam żałować ...

Chabrowa pisze...

Cieszę się, że mam ją na półce :)
Moje-ukochane-czytadelka

Hubisiowa mama pisze...

Aż się uśmiechnęłam na wzmiankę o olsztyńskim szpitalu, bo czytając te słowa akurat przejeżdżałam autobusem obok szpitala miejskiego w Olsztynie :-).

Annie pisze...

Hubisiowa mama - hihi, fajnie :)) ja w sobotę byłam w Olsztynie w odwiedziny, bardzo ładne miasto :))) i kilka fajnych księgarni namierzyłam, nie moglam się powstrzymać oczywiście ;)

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...