sobota, 27 czerwca 2015 | By: Annie

"Razem będzie lepiej" - Jojo Moyes

                     Przede mną jeszcze tylko jeden egzamin, ale na razie, aż do niedzielnego wieczoru, funduję sobie przedsmak wakacji – pełen relaks i stosik powieści. A później ostatnia mobilizacja i nareszcie wyczekane wakacje, choć nie do końca, bo lipiec upłynie mi niestety pod znakiem obowiązkowych praktyk. Na ten ostatni okres potrzebowałam lektury lekkiej, ale nieprzesłodzonej. A najlepiej jeszcze zabawnej. Takiej, przy której można przewietrzyć umysł - łatwej, przyjemnej, choć jednocześnie nieogłupiającej. I powieść Jojo Moyes była w tym przypadku doskonałym wyborem. 

                     Jess, samotna matka dwójki dzieci, od lat z trudem wiąże koniec z końcem. Jednak gdy jej córeczka okazuje się być geniuszem matematycznym i ma szanse wygrać konkurs, Jess bez wahania pakuje całą rodzinę oraz olbrzymiego, ciągle śliniącego się psa do starego samochodu i spontanicznie wyrusza na drugi koniec kraju. Podroż oczywiście od początku nie przebiega zgodnie z przewidywaniami i bardzo szybko zaczyna im towarzyszyć niespodziewany kompan – Ed, mężczyzna będący na życiowym zakręcie. Czytałam i chichrałam się jak głupia – ta powieść to doskonała rozrywka, ogromna dawka śmiechu i optymizmu, choć zdecydowanie nie w cukierkowatych, przesłodzonych barwach. Bawiłam się doskonale, a jednocześnie to mądra książka, słodko-gorzka i miejscami poruszająca - literatura kobieca w najlepszym wydaniu! Bardzo polecam!

12 komentarzy:

bookworm* pisze...

Całkowicie się z Tobą zgadzam! Jak dla mnie jest to jedna z najwspanialszych pozycji w literaturze kobiecej! I jeszcze ta piękna okładka... :)

Alicja Szerment pisze...

Myślę, że każdy z nas czasami potrzebuje takiej rozluźniającej lektury :)

Kasiek pisze...

Fantastycznie wspominam tę książkę i mam w planach następne tej autorki

Annie pisze...

bookworm - prawda? przepiękna ta okładka :) aż chce się ją głaskać i dotykać w trakcie czytania... :)

Annie pisze...

Alicja - to prawda, ale czasami ciężko taką znaleźć... Jojo Moyes jest pod tym względem niezawodna :)))

Annie pisze...

Kasiek - nie wiem czy czytałaś "Zanim się pojawiłeś" - rewelacja, gorąco polecam! :) ja szykuję sie teraz na "Srebrną zatokę" tej autorki. No i czekam na kontynuację "Zanim się pojawiłeś"... :)

Kasia Jabłońska pisze...

Ta książka już się trochę naczekała u mnie , ale mam nadzieję, że w lipcu uda mi się za nią zabrać:)

Agnieszka T pisze...

Bardzo przyjemnie spędziłam czas w jej towarzystwie

Annie pisze...

Kasia Jabłońska - u mnie też wystała się na półce ładnych kilka miesięcy, a koniec końców pochłonęłam ją w półtora dnia :)

Agnieszka - :)

Kaś pisze...

Czekam na swój egzemplarz - też potrzebuję czegoś lekkiego i mam nadzieję, że ta książka się sprawdzi. :)

Tirindeth pisze...

Hmm, czyli to książka dla mnie idealna. Muszę ją przeczytać :D

grzegorzowa pisze...

Sama okładka kusi mnie już od jakiegoś czasu :-) Chętnie przeczytam.

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...