niedziela, 28 czerwca 2015 | By: Annie

"Niespodziewany gość" - Agata Christie

                     Po dłuższej przerwie wracam do czytania kryminałów Agaty Christie – stęskniłam się za tymi zmyślnymi zagadkami, za klimatem angielskich rezydencji, osnutych mgłą ogrodów, za wścibską służbą i podwieczorkami z herbatką. „Niespodziewany gość” to sztuka teatralna z 1923 roku, która została przekształcona w powieść przez Charlesa Osbourne'a. Samochód pewnego mężczyzny wpada do rowu, a gdy ten puka do drzwi najbliższego domu, zastaje tam scenę zbordni – kobieta stoi nad ciałem męża i twierdzi, że właśnie popełniła morderstwo. I tak to się zaczyna... Cóż mogę napisać - Agata jak zwykle umiejętnie wodzi czytelnika za nos, tradycyjnie nie zgadłam również kto zabił. Świetna rozrywka i doskonała zagadka – wyjaśnienie zadziwiająco proste i logiczne, choć oczywiście nigdy w życiu nie domyśliłabym się go podczas czytania. Smakowity kąsek, do połknięcia w jeden wieczór. Muszę przyznać, że uwielbiam te małe, kieszonkowe wydania z działającymi na wyobraźnię okładkami - zbieram je sobie powoli, przeważnie dorzucam do koszyka przy okazji większych zakupów książkowych. Robię zapasy, ponieważ ostatnio mam smaka na kryminały, a w wakacje planuję też zdecydowanie częściej sięgać po kryminalne perełki Agaty... :)

3 komentarzy:

Kasiek pisze...

Ooooo zatęskniłam za Christie. Jej kryminały to przeważnie klasa, chociaż niestety zdarzają się i słabsze :/

Alicja Szerment pisze...

A ja nadal nie przeczytałam niczego Christie... ale lada dzień to zmienię :)

Annie pisze...

Kasiek - ja na razie trafiam na same perełki, ale duuużo nieprzeczytanych pozycji wciąż przede mną, więc pewnie jakiś zgrzyt też się wkrótce trafi ;)

Alicja - ciekawe jak Ci się spodoba, czy też pokochasz Agathę :)))

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...