sobota, 9 maja 2015 | By: Annie

"Uprawa roślin południowych metodą Miczurina" - Weronika Murek

                  Dziwna to książka. Oryginalna. Na pewno bardzo inna, co nie znaczy, że zła. Zastanawiająca, intrygująca, miejscami nieco zniechęcająca swoim absurdem, miejscami zabawna, czasami fascynująca. Najbardziej doceniam pióro autorki – zabawę słowem, sprawne operowanie językiem. Podobał mi się też klimat – oniryczny, czułam się jakbym przez chwilę przebywała w cudzym śnie, dryfowała w oparach absurdu – takie wejrzenie w alternatywną rzeczywistość, w której absolutnie wszystko jest możliwe. Nawet nie będę próbowała silić się tu na jakiekolwiek streszczenia – Matka Boska robiąca skarpety dla Jezusa, katalog fryzur ze zdjęciami zmarłych ludzi i przedszkolak bojący się, że Jezus ukradnie mu kapcie – to tylko przedsmak tego, co czeka na czytelnika na stronach książki Weroniki Murek. 
                    
                      „Uprawa roślin południowych metodą Miczurina” to ciekawa i nietuzinkowa lektura, choć na pewno nie jest to pozycja z półki 'do błyskawicznego połknięcia z wypiekami na twarzy'. Mimo jej niewielkich rozmiarów, książkę czytałam długo, na raty, przeplatając ją z innymi, mniej 'dziwacznymi' lekturami. Nie porwała mnie ta pozycja i nie zachwyciła, ale jednocześnie cieszę się, że po nią sięgnęłam - ja lubię takie wyzwania – lubię wciąż na nowo weryfikować swój gust, chcę wiedzieć co w literaturze piszczy. Wywiad z autorką zaintrygował mnie skutecznie i skusił do sięgnięcia po tę pozycję. Książka zdecydowanie ma w sobie to 'coś', ale uważam, że skierowana jest do bardzo wąskiej grupy czytelników. Mnie się całkiem podobało, ale zachwycona i rzucona na kolana też nie jestem - nie wiem czy poleciłabym tę książkę innym. To kwestia gustu, oczekiwań, a także otwartości na wyzwania i ciekawości odkrywania nowych regionów literackiego świata.

0 komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...