czwartek, 21 maja 2015 | By: Annie

"Najpiękniejsza na niebie" - Małgorzata Warda

                   Maj tonie w deszczu, a ciężkie od chmur niebo sprzyja intensywnemu czytaniu. Skończyłam już zajęcia na uczelni, przede mną sesja, 7 zaliczeń i ogrom nauki. Już dawno przestałam się tym przejmować, nie wiem czy było to po 100 czy 300 zaliczeniu, ale obecnie ruszają mnie już chyba tylko egzaminy praktyczne, a takich nam tym razem oszczędzono – to baaardzo na plus. Niemniej nie za bardzo czuję motywację i ostatnio nieszczególnie wiążę swoją przyszłość z farmacją, no zobaczymy... Także najbliższe tygodnie zapowiadają się mocno naukowo, a w przerwach odpoczywam oczywiście czytając, pisząc i myśląc o książkach. Ostatnio udaje mi się czytać całkiem sporo – kilka lektur wciąż czeka na opisanie, postaram się sukcesywnie nadgonić notki... Dwa ostatnie wieczory spędziłam natomiast w jednym z najmilszych towarzystw - pochłonęłam upolowaną na tragach, najnowszą powieść autorstwa przesympatycznej Małgorzaty Wardy.

                    Szczęśliwe dzieciństwo to dar od losu – prezent, loteria, przypadek. Zazwyczaj niedoceniane – mimo usilnych prób ciężko jest, nie znając innej rzeczywistości, nie traktować go jak czegoś oczywistego. Osoby połamane przez trudne dzieciństwo – dopiero ich widok uświadamia nam jak wiele mieliśmy szczęścia, jak wiele dostaliśmy w prezencie od losu... Tacy ludzie są jak samotny okręt dryfujący przez życie – niezdolni do zaufania, marzący o prawdziwej rodzinie, a jednocześnie niepotrafiący tworzyć prawidłowych relacji, związków. Przeszłość kłębi się w ich sercach, nie dając o sobie zapomnieć, nie pozwalając także iść do przodu... Pewnego dnia u progu domu dziennikarki Poli zjawia się chorująca na anemię aplastyczną Sylwia – prosi o pomoc w odnalezieniu biologicznej rodziny, która może być jej jedyną szansą na przeszczep i wyzdrowienie... I jak to u Małgorzaty Wardy – od pierwszych stron płynie proza, w którą momentalnie wsiąkasz, która przemawia wprost do serca. Autorka pięknie maluje świat, bohaterów, klimat – jest w jej piórze coś nieuchwytnego, jakaś magia, która mnie osobiście niemal za każdym razem zachwyca i głęboko porusza. Chyba chodzi o to jak snuta jest ta opowieść – piękna prozą, ale też o głębię emocji, ich autentyczność, o nastrojowe opisy i niebanalne prowadzenie fabuły. I o to jak misternie upleciona jest ta historia - z fragmentów wspomnień, myśli i okruchów codzienności, jak puzzle składają się wydarzenia przeszłości i teraźniejszości. Doskonała, poruszająca powieść. Nie zawiodłam się. Co prawda, „Jak oddech” wciąż podobało mi się nieco bardziej, ale akurat tej książki już chyba nic nie przebije...

10 komentarzy:

Kylie Raven pisze...

Musi być bardzo piękna. Z przyjemnością przeczytam.

http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

Sylwuch pisze...

Przede mną też mnóstwo zaliczeń, prac zaliczeniowych oraz egzaminów... aż głowa zaczyna boleć od myślenia. Kiedy tylko będę po sesjach oraz obronie magisterki, nadrobię zaległości (mam nadzieję!) i z pewnością przeczytam również "Najpiękniejszą na niebie".

Gosia B pisze...

Też bardzo lubię styl pani Wardy dlatego tę książkę na pewno przeczytam:)

Kasia Jabłońska pisze...

Przeczytałam ostatnio "5 sekund do Io" tej autorki i mam wielką chęć na więcej:)

Annie pisze...

Kylie Raven - bardzo polecam! Tę i inne książki pani Wardy! :)

Sylwuch - obrona magisterki... nawet nie chcę jeszcze o tym myśleć... Powodzenia! :)

Gosia B - miłego czytania :)

Kasia Jabłońska - "5 sekund do Io" wydaje mi się zdecydowanie najsłabszą książką Małgorzaty Wardy, przynajmniej z tych, które czytałam, serio! Polecam Ci zatem gorąco "Jak oddech", "Miasto z lodu", "Najpiękniejszą...". :D

Tirindeth pisze...

Chyba nie mam wyjścia - muszę poznać prozę Wardy :D Choć na pierwszy ogień chyba pójdzie Miasto z lodu :)

Marie Bell pisze...

Nie slyszalam o tej ksiażce, a szkoda, bo chyba warto :)

Chabrowa pisze...

O tej książce autorki jeszcze nie słyszałam. Kolejny ważny i trudny temat porusza.
Moje-ukochane-czytadelka

Alicja P. pisze...

Wardy czytałam jedynie ,,Nikt nie widział, nikt nie słyszał", koniecznie muszę sięgnąć po pozostałe jej dzieła!

Annie pisze...

Tirindeth - "Miasto z lodu" - też rewelacja! :)

Marie Bel - warto, warto.. :)

Chabrowa - cieszę się ogromnie, że mogę się przyczynić do rozpowszechnienia kisążek Małgorzaty Wardy. :) Bo to świetna proza jest!:))

Alicja P. - akurat tej książki Wardy jeszcze nie znam, ale też mam w planach przeczytać wszystko, co napisała :)))

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...