niedziela, 10 maja 2015 | By: Annie

"Kurort Amnezja" - Anna Fryczkowska

                       Czwarta książka Anny Fryczkowskiej, którą przeczytałam. Wrażenia bardzo pozytywne, z resztą jak zawsze w przypadku tej autorki - po jej powieści sięgam w ciemno i z pełnym zaufaniem. Nadmorski kurort poza sezonem, mroczny i zimny luty, kobieta z amnezją powypadkową umieszczona w niewielkim pensjonacie przez swojego dziwacznego narzeczonego. Za nią z Warszawy przyjeżdża żona mężczyzny, który zginął w tym wypadku, który prowadził samochód... Mnożące się pytania i trupy, wścibstwo i dziwne zachowania okolicznych mieszkańców, narastająca atmosfera grozy... Może tylko zakończenie nie rzuciło mnie na kolana – ale klimat, nastrój, stopniowanie napięcia – to jak najbardziej na plus. Mam ostatnio fazę i smaka na takie właśnie małomiasteczkowe kryminały z zimą w tle, oczywiście nie może w nich zabraknąć także rozbudowanych wątków obyczajowych. „Kurort Amnezja” bardzo mi się podobał, nie mogłam oderwać się od lektury i przypuszczam, że w okresie wakacyjnym książkę połknęłabym 'na raz'. Tymczasem czekam niecierpliwie na kolejne powieści Anny Fryczkowskiej, a wkrótce planuję zapodać sobie jedyną pozycję tej autorki, której jeszcze nie czytałam - „Z grubsza wenus”. Anna Fryczkowska ma niezaprzeczalny talent do snucia takich obyczajowo-kryminalnych historii – czyta się je znakomicie – lekko, ciekawie, wciągają bez reszty.

2 komentarzy:

Kasia Jabłońska pisze...

Nie znam jeszcze książek tej autorki, ale tę mam na półce, więc na pewno przeczytam:)

Karolina pisze...

Właśnie czytam, póki co mam mieszane uczucia... jakby czegoś mi tak brakowało. Zobaczymy, co dalej :)

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...