piątek, 10 kwietnia 2015 | By: Annie

"5 sekund do IO" - Małgorzata Warda

                  Za oknem raz deszcz, raz pełne słońce. A ja czytam, czytam i czytam. Zachłannie pochłaniam coraz to nowe lektury, marzy mi się posiadanie trzech par oczu i czytanie wszystkiego naraz, bo zaraz znowu nauka, zaliczenia, kolokwia... W dwa wieczory pochłonęłam najnowszą powieść Małgorzaty Wardy – uważam, że to jedna z najciekawszych polskich autorek i jedna z tych pisarek, których przeczytam wszystko, co tylko napiszą. Tym razem w wydaniu dla młodzieży – przyznam, że niestety sporo słabszym niż chociażby w „Mieście z lodu” czy „Dziewczynce, która widziała zbyt wiele”. 17-letnia Mika zostaje zatrudniona przez policję, aby dostarczać informacji na temat nowej, bardzo zaawansowanej technologicznie gry komputerowej, która potrafi imitować prawdziwe życie – ból, temperaturę, głód... Ląduje z wirtualną misją na jednym z księżyców Jowisza, Io, gdzie ma infiltrować środowisko graczy. Być może zbyt doszukiwałam się elementów znanych mi z wcześniejszych powieści – niestety, mało tu obyczajowości, mało psychologii, a dużo akcji – przede wszystkim przygód w stylu 'trzeba wysadzić wejście, ty zabijesz wrogów, strzelają do nas z okna'. Pomysł oryginalny, ciekawy, ale czuję lekkie rozczarowanie - uważam, że ten temat można było ująć od innej, bardziej obyczajowej strony – mniej skupić się na grze, wirtualnych przygodach, a podejść do tematu od strony postaci – przedstawić ich motywy, psychikę. Szczególnie, że wątki psychologiczne wychodzą pisarce znacznie lepiej niż te fantastyczno-przygodowe. Ale to tylko moje czysto subiektywne marudzenie... Rozumiem, że to powieść dla młodzieży – ma być szybko, niezbyt ambitnie – może ja już za stara jestem po prostu. :) Jednak mimo wszystko wcale nie uważam, że powieść młodzieżowa wyklucza głębsze tło psychologiczne, że powinna opierać się tylko na akcji, a być pozbawiona głębi i emocji... Koniec aż prosi się o jakieś dłuższe rozwinięcie, spuentowanie... Trudno. Nie jest to zła książka, ale pozostawia po sobie pewien niedosyt, szczególnie, że poznałam już panią Wardę w znacznie lepszej formie. 

9 komentarzy:

recenzje ami. pisze...

będą kolejne tomy, więc może wtedy się wszystko wyjaśni ;)
ja właśnie ją czytam

Annie pisze...

recenzje ami. - faktycznie, dopiero teraz wyszperałam tę informację. Fajnie! to tłumaczy takie lakoniczne, zawieszone zakończenie :)

Natalia_Lena pisze...

Będą kolejne tomy? No to świetnie! Powieść mnie wciągnęła, ale zgadzam się z tym, że autorka powinna bardziej poświęcić uwagę stronie obyczajowej. Może kolejne tomy to nadrobią :).

Justyna Ch. pisze...

Też nie wiedziałam, że będzie kontynuacja. Dla mnie temat ciekawy i na pewno przeczytam.

Kasia Jabłońska pisze...

Mam ją w planach, ale trochę się obawiam, bo to moje pierwsze spotkanie z tą autorką, nie licząc opowiadania w "Kulminacjach".

Annie pisze...

Natalia_Lena - nie wiem czy czytałaś inne książki pani Wardy, ale np. po lekturze naprawdę genialnego "Jak oddech" ta książka wypada bladziutko...Choć sama w sobie nie jest zła, ciężko jednak nie mieć wysokich oczekiwań wobec TAKIEJ autorki :)

Annie pisze...

Kasia Jabłońska - ta powieść wydaje mi się mało reprezentatywna wobec całej twórczosci pani Wardy...

magdalenardo pisze...

Aniu, ja jeszcze nie czytałam innych książek autorki, więc może dlatego książka podobała mi się bardziej niż Tobie.
I choć w ogóle nie czytam fantastyki (a tak klasyfikuje książkę sama autorka), za to jestem fanką obyczajówek to książka mnie urzekła.

Wiem, że druga część już się "pisze" i na pewno ją przeczytam.
Od nowej "misji" Miki bardziej interesuje mnie... Bartek! Pojawi się, czy się nie pojawi? No i czy wybór Miki był właściwy? - mnie się wydaje, że nie, ale jestem ciekawa, w którą stronę pociągnie wątek autorka (będzie chyba jeszcze trzecia część, więc raczej ta następna to nie będzie ostatnia gra Miki).

Annie pisze...

magdalenardo - bardzo możliwe, ja doskonale zdaję sobie sprawę jak wysokie wymagania stawiam tej autorce, ale to jej własna wina, po co takie świetne ksiażki wcześniej pisała! ;) Jako fance obyczajówek bardzo gorąco polecam Ci zatem pozostałe książki pani Wardy, "Jako oddech" szczególnie. :) W sumie nabrałam teraz przez Was wszystkie ochoty na drugą część!!! w innym świetle widze tę ksiażkę skoro będzie miała kontynuację... :) Mnie też wątek z Bartkiem bardzo zaintrygował...

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...