czwartek, 5 marca 2015 | By: Annie

"Willa Triste" - Patrick Modiano

                       Wciąż zimowe ciemności i uderzający o szyby deszcz sprzyjają późnonocnemu czytaniu – w jeden z ostatnich wieczorów, przy lampce, w nocnej ciszy i skupieniu, ponownie zanurzyłam się w niesamowity świat prozy Patricka Modiano... Ten pisarz zdecydowanie ma w sobie to nieuchwytne 'coś', co sprawia, że delektuję się jego twórczością, podziwiam i smakuję każde słowo, każde zdanie. Przenoszę się w inną rzeczywstość, gdzie bohaterowie mają dusze przepełnione melancholią i samotnością, stoją na uboczu pędzącego świata, a jednocześnie emanuje z nich niesamowita wolność, indywidualizm, niezależność... „Willa Triste” to historia pewnego upalnego, francuskiego lata i pierwszej miłości. To, jak autor maluje rzeczywistość, za pomocą kilku zdań potrafi naszkicować zapachy, dźwięki, wiatr, słońce, gwar ludzi, uczucia – wszystko staje mi nagle przed oczami, czuję rytm tej prozy całą sobą - bardzo to od mnie przemawia. Tęsknota za odchodzącym światem, melancholia... Nastrój „Willi Triste” kojarzy mi się z upalnym sierpniowym wieczorem, gdy słońce powoli chowa się za drzewami, a coraz chłodniejszy wiatr przesycony jest ostatnimi zapachami wakacji – kiedy w powietrzu czuć zmiany, nieuchronnie chylące się ku końcowi lato, powoli zbliżającą się jesień... Twórczość tego francuskiego pisarza zdecydowanie ma w sobie jakaś magię, która porusza mną do głębi. To literatura nie dla każdego – jest nieśpieszna, można zarzucić jej nudę i bezcelowość - mnie osobiście zachwyca... 

5 komentarzy:

Tirindeth pisze...

Uwielbiam takich pisarzy - którzy tworzą coś innego, coś głębszego, coś, nad czym trzeba się pochylić, kontemplować. Nie znam pana Modiano, ale przekonałaś mnie, by to zmienić. Dziękuję!

Zuzanna Szulist pisze...

No patrz! A ja jakoś przegapiłam recenzję poprzedniego Modiano! A które lepsze? "Cyrk" czy to? Ja zawiodłam się na "Katarzynce", głównie przez swoje rozdmuchane oczekiwania, ale ciągle miałam najnowszego noblistę w planach. I myślę, że spodoba mi się to, co pisze. Tylko właśnie nie wiem na co się zdecydować.

Annie pisze...

Tirindeth - mam szczerą nadzieję, że Ci się spodoba... :) a jak nie, będzie na mnie ;)

Annie pisze...

Zuzanna - "Cyrk" chyba lepszy, ale może to kwestia zauroczenia pierwszym spotkaniem z tym pisarzem. :) Ja uwielbiam tematykę 'anonimowość i zagubienie w wielkim mieście', może dlatego "Cyrk" zrobił na mnie ciut większe wrażenie. Ale "Willa Triste" nie pozostaje za nim daleko z tyle, też strasznie mi się podobała! :) "Katarzynkę" mam w dalekosiężnych planach, zobaczymy jak mi się spodoba, a na następne spotkanie z Modiano szykuję już "Zagubioną dzielnicę". :).

Książkowa fantazja pisze...

Zdecydowanie chciałabym poznać twórczość pisarza.

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...