wtorek, 24 lutego 2015 | By: Annie

"Oczy Marzanny M." - Grażyna Jermin-Gałuszka

                 Długo zbierałam się, żeby cokolwiek napisać o tej książce, bo choć bardzo lubię twórczość pani Grażyny Jeromin-Gałuszki, to akurat ta powieść mnie nie zachwyciła... Ot, zwykła obyczajówka, nie ma w sobie absolutnie nic wyjątkowego – nie jest ani szczególnie dobra, ani też zła. Szara przeciętność, zabrakło jakiejś ikry, polotu – a zaznaczę tylko, że kocham literaturę obyczajową w niemalże każdym wydaniu, naprawdę ciężko jest mnie znudzić czy też zniechęcić. Cztery przyjaciółki z liceum i spotkanie po latach – nagle pada strzał, który staje się tylko pretekstem do zgłębienia życia każdej z dziewczyn. W sumie czytało się miło i bezboleśnie, ale coś nie do końca mnie przekonało w tej lekturze - „Oczy Marzanny M.” nie są złą powieścią, jednak przy intensywnym pochłanianiu dziesiątek pozycji rocznie ta książka zdecydowanie nie robi wrażenia, nie ma w sobie nic wyjątkowego, zapadającego w pamięć. Można przeczytać, ale w sumie po co skoro jest tyle ciekawszych, bardziej wyrazistych lektur na rynku? Wrażenia mam bardzo letnie. Mam szczerą nadzieję, że to nie moje znudzenie stylem autorki, a tylko słabsza forma pani Grażyny - „Oczy Marzanny M.” to jedna z jej pierwszych powieści. Przyznam, że trzecie spotkanie z tym samym schematem – tzn. kilka kobiet, ich rozmowy i tajemnica w tle – nie było już tak fascynujące jak za pierwszym razem.....:( 

2 komentarzy:

Gosia B pisze...

Szkoda;p Czytałam trzy książki tej autorki i wszystkie mi się podobały. Jeżeli taka fanka obyczajówek jak Ty się znudziła, to ja tym bardziej, bo czytam je dość rzadko. Odpuszczę sobie:)

Alicja Szerment pisze...

Nie słyszałam jeszcze o twórczości tej pani, a jednak tą książkę sobie raczej odpuszczę... jak sama napisałaś lepiej sięgać po te lepsze i bardziej wyraziste lektury, a ja się z tym zgadzam w 100%.

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...