sobota, 10 stycznia 2015 | By: Annie

Książki, których oczekuję z niecierpliwością...

Głównie ku mojej pamięci, ale może ktoś skorzysta – całkowicie subiektywna lista. :)

- „Wyspa łza” Joanny Bator - Chociaż nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki, to z niecierpliwością czekam na jej najnowsze 'dziecko'. Prawdopodobnie to od niej rozpocznę odkrywanie twórczości Joanny Bator – przyznam, że Sri Lanka wydaje mi się znacznie bardziej pociągająca niż Wałbrzych. :)

- "Nie taka dziewczyna" Leny Dunham – ta książka pojawia się w każdym możliwym zestawieniu wyczekiwanych nowości. Czekam i ja. Premiera już 28 stycznia.

- Kazuo Ishiguro "Buried Giant" – najnowsza powieść autora, który rozkochał mnie w sobie genialną powieścią „Nie opuszczaj mnie”. To jego pierwsza książka po 10-letniej przerwie.

- "Blackout" Marca Elsberga – bardzo zaintrygował mnie opis – wizja Europy odcietej od elektryczności...

- Od kilku miesięcy wypatruję tłumaczenia najnowszej powieści Iana McEwana „Children Act” - niestety, nie znalazłam go w żadnych polskich zapowiedziach... Nie pozostaje mi nic innego, jak zakupić wydanie angielskojęzyczne - czytanie w oryginale nie stanowi dla mnie problemu, tkwi on raczej w fatalnej dostępności książek w tym języku, szczególnie jeśli chodzi o nowości...  Jeśli ktoś zna jakieś dobre źródełko książek angielskojęzycznych we w miarę przystępnych cenach, będę wdzieczna za informację. :)

- Czekam także na tłumaczenie najnowszej powieści Jojo Moyes „The One Plus One”.

- „Bądź przy mnie” Bogny Ziembickiej – czwarty tom serii o Różanach, na pewno kupię i pochłonę, choć przyznam, że chętniej przeczytałabym teraz o współczesnych perypetiach Zosi... A tu znowu Zuzanna. ;)

- „Odpływ” Larsa Saabye Christensena – mam tego pisarza od dawna na uwadze, byłam już nawet bliska zakupu „Półbrata”, jednak trochę zniechęciły mnie monumentalne rozmiary tej powieści. Ta jest o ponad połowę cieńsza (zaledwie 416 stron ;)). Chętnie poznam wreszcie tego najsłynniejszego norweskiego pisarza.

- "W sieci" Thomasa Pynchona – bardzo interesuje mnie tematyka 11 września i jej echa w obyczajowości Amerykanów. W dodatku pisarz jest często wymieniany jako jeden z najbardziej prawdopodobnych kandydatów do literackiej Nagrody Nobla.

- „Soumission” Michela Houellebecq'a – w obliczu ostatnich dramatycznych wydarzeń w Paryżu najnowsza powieść jest przerażająco aktualna – przedstawia niedaleką przyszłość, kiedy to partia muzułmańska wygrywa wybory i rządzi krajem. Przeczytam jak tylko ukaże się polskie tłumaczenie.

- „How to be Both” Ali Smith – najnowsza powieść autorki słynnego „Brick Lane”. Książka zdobyła już liczne nagrody, m.in. Costa Book Award. Czekam na tłumaczenie, ale jeśli uda mi się zdobyć egzemplarz, to z przyjemnością przeczytam w oryginale.

- "God Help the Child" Toni Morrison – najnowsza powieść autorki z mojej listy 'przeczytam wszystko, co tylko napisze'. Wydanie angielskojęzyczne ukaże się w kwietniu, mam nadzieję, że polskie tłumaczenie też niewiele później.

8 komentarzy:

Agnieszka T pisze...

Też czuję, że „Wyspa łza” będzie moim pierwszym spotkaniem z autorką

Dante pisze...

Ja czekam na książkę raczej z innego nurtu:) a mianowicie drugą część Wirusa :)

http://milionpomyslowna.blogspot.com

Gia Stembeck pisze...

Jeśli chodzi o Houellebecq'a, to słyszałam, że jego samego przeraziło podobieństwo między jego książką a wydarzeniami w Paryżu i że powiedział, że ją wycofuje i nie będzie ona wydana, po czym gdzieś się zaszył, nie wiadomo gdzie. Ciekawe jak z tą książką będzie. Co zaś się tyczy książek angielskich, to nawet nie dostępność jest problemem (księgarnia bookcity.pl ma prawie wszystko) ale właśnie ceny... Przez ceny rezygnuję z wielu ciekawych książek, u nas nie wydawanych lub wydawanych z opóźnieniem. Czasem patrzę też na ebay, ale zwykle są to książki z USA z wysyłką 40$ ;).

Annie pisze...

Gia Stembeck - ja czytałam, że odwołał tylko promocję ksiażki, o wstrzymaniu jej wydania nie słyszałam... Choć teraz nie jestem pewna, nie mogę jakoś namierzyć tego artykułu. Mam nadzieję, że mimo wszystko ksiażka zostanie wydana, ale z drugiej strony rozumiem obawy autora o własne życie...
Masz rację - dostępność jeszcze nie jest taka tragiczna, ale te ceny! Chcicałam kupić książkę McEwana zaraz po jej angielskiej premierze - koszt ok. 120 zł plus wysyłka... ;/

pas pisze...

Fajne zestawienie, też jestem ciekawa nowej Bator. :)

https://booklovinbypas.wordpress.com/

Zuzanna Szulist pisze...

Boże, boże! Nie wiedziałam, że nowa Bator wychodzi! I to już za 3 dni! Szok!!!!! Ja w zeszłym roku poznałam Bator. Przeczytałam "Ciemno, prawie noc", które było tak genialne, że nie umiem nawet napisać recenzji. Cudo! I Wałbrzych jest świetny! :D Potem przeczytałam "Rekina z parku Yoyogi" - książkę o Japonii i znowu zachwyt! Na pewno przeczytam tę najnowszą!

Gia Stembeck pisze...

Annie, a masz czytnik? Ostatnio sama się nad nim zastanawiam, bo w takich wypadkach jak ten z Ewanen, mogłabyś sobie kupić np. na Amazonie wersję czytnikową za o wiele mniej pieniędzy (a często są jeszcze obniżone ceny) i nie płacisz za wysyłkę ;).

Annie pisze...

Gia Stembeck - mam możliwosć czytania na Kindlu, ale traktuję to jako ostateczność stosowaną głównie w podróży, zbyt lubię zapach papieru, ciężar ksiażki w rękach itd. Pewnie kiedys przekonam się do czytnika, ale na razie odwlekam ten moment... Ale dziękuję za radę, byc moze z McEwanem właśnie tak postąpię :)

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...