poniedziałek, 22 grudnia 2014 | By: Annie

"Jak oddech" - Małgorzata Warda

                    Nie sposób przeczytać ostatnią stronę tej książki, a następnie spokojnie odłożyć ją na półkę i myślami poszybować od razu ku kolejnej lekturze. Każda następna pozycja traci przy powieści Małgorzaty Wardy na znaczeniu, istotności – bo „Jak oddech” zostaje w czytelniku - powraca czkawką emocji i dziesiątkami pytań bez odpowiedzi... Zmusza do myślenia, porusza serce. Nie da się tej książki tak po prostu zapomnieć - ona opanowuje umysł, dręczy wątpliwościami. Mistrzowsko opisane, wymowne sceny, kilka zdań tak niesamowicie wyrazistych... Jedna migawka z przeszłości – niezwykle realistycznie naszkicowany obrazek - zaledwie parę słów przesyconych uczuciami mówi znacznie więcej niż najdłuższe opisy... Żeby tak pisać trzeba mieć prawdziwy talent! Staszek i Jasmin są nierozłączni od urodzenia – razem spędzili dzieciństwo, łączy ich przyjaźń, która stopniowo, w miarę ich dojrzewania, przeradza się w miłość. Pewnego dnia Staszek wychodzi z domu i... znika. Co się stało...? 

                      Niejednoznaczność emocji, przeczucia, które możemy interpretować na wiele sposobów, nieschematyczni bohaterowie, a także atmosfera narastającego napięcia i grozy – to największe atuty tej powieści. Szczególnie zarysowanie postaci Staszka niesamowicie mi się podobało – bo na ile rzeczywiście można poznać drugiego człowieka...? Bardzo ważna książka, rewelacyjna lektura, niezwykle umiejętnie napisana. Mimo wciągającej fabuły nie mogłam, nie potrafiłam czytać jej szybko – dla mnie zawierała za duży ładunek emocjonalny, aby połknąć ją 'na raz'. Nawet teraz emocje wciąż we mnie kipią, a umysł wypełniony mam przemyśleniami, wątpliwościami, a także ogromnym uznaniem dla pani Małgorzaty Wardy. „Jak oddech” to powieść gęsta od mrocznej, tajemniczej atmosfery, przesycona najróżniejszymi odcieniami ludzkich emocji, niejednoznaczna, a na koniec pozostawiająca czytelnika w totalnym osłupieniu i oszołomieniu. Wyjątkowa pozycja, rewelacyjna literatura obyczajowa! Jestem zachwycona. Przeczytałam dotychczas trzy książki autorstwa Małgorzaty Wardy. Ta jest najlepsza. Bardzo, bardzo polecam!

6 komentarzy:

Zjadam Skarpety pisze...

Czytałam dotychczas jedną książkę tej autorki "Miasto z lodu" i przyznaję, że podobała mi się. Mając okazję, z pewnością sięgnę po inne. :)

Claudette pisze...

Ta książka poruszyła we mnie tę wrażliwą strunę. Z każdą stroną chciałam czytać coraz szybciej, ale jednocześnie wchodzić w tę historię coraz wolniej. Bałam się zakończenia. Niesamowita lektura! Czytałam już wcześniej książki Małgorzaty Wardy, ale ta jest fenomenalna!

bookworm* pisze...

Całkowicie zgadzam się z Twoją opinią! Czytałam i odniosłam dokładnie takie samo wrażenie. Nawet popłakałam się podczas czytania, tak duży był to dla mnie ładunek emocjonalny. Chyba najmniej podobało mi się jak dotąd (z 3 przeczytanych) "Miasto z lodu" - jestem świeżo po lekturze i nie do końca trafiła w mój gust.

alinka malinka pisze...

Brzmi ciekawie, ostatnio poluję na tego typu książki i tę również chciałabym przeczytać.

Esa Czyta pisze...

Życzenia świąteczne zawsze najlepiej składać osobiście, jednak ponieważ nie mam takiej możliwości, postanowiłam zrezygnować z oklepanych formułek i dla wszystkich moli książkowych przygotować w tym roku coś specjalnego :). Zapraszam na mojego bloga, na którym znajdziesz filmik, który możesz potraktować jako kartkę świąteczną w wersji deluxe ;). Mam nadzieję, że Ci się spodoba i WESOŁYCH ŚWIĄT! :)
Pozdrawiam,
Esa

Kasia Jabłońska pisze...

Zaintrygowałaś mnie swoją recenzją:) muszę poszukać tej książki:)

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...