środa, 31 grudnia 2014 | By: Annie

"Czarne skrzydła" - Sue Monk Kidd

             Uwielbiam czytać tak inspirujące książki - wciągające od pierwszej strony i jednocześnie poszerzające moja wiedzę, bez dojmującego poczucia nudy rodem ze szkolnej lekcji historii, na której zawsze przysypiałam. „Czarne skrzydła” to duża dawka naprawdę świetnej prozy, ale przede wszystkim kawał dziejów Stanów Zjednoczonych - czasów sprzed wojny secesyjnej, z okresu kiedy narodził się abolicjonizm, a także ruch feministyczny. Z czasów kiedy niewolnik stanowił wyłączną własność swojego pana, zaraz obok mebli, worków z bawełną i zwierząt. Jednak w końcu coś drgnęło, w dużej mierze za sprawą sióstr Grimke – Sary i Angeliny – całkowicie zapomnianych przez współczesną historię. To właśnie im Sue Monk Kidd poświeciła swoją najnowszą książkę, a także fikcyjnej niewolnicy Szelmie. Takie historie pisze tylko życie... Pełnokrwiste, budzące sympatię bohaterki - niesamowita duma i empatia, a serca przepełnione odwagą... Nieugięta siła kobiet... "Czarne skrzydła" to wielobarwna, soczysta lektura, napisana z prawdziwym rozmachem. Wciągająca bez reszty, fascynująca, inspirująca. Pięknie portretująca tamte czasy – mnóstwo detali, smaczków – bo w tego typu powieści zwyczajnie się wsiąka - bez tchu, od pierwszej strony. Doskonała rozrywka, a jednak zdecydowanie coś więcej. Znacznie więcej. Bardzo polecam! Rewelacja! Jedna z lepszych książek jakie czytałam w tym roku.

4 komentarzy:

Alicja P. pisze...

Bardzo chcę przeczytać! Koniecznie muszę zapolować na tę książkę w przyszłym roku:)

Marta Włodarczyk pisze...

Koniecznie muszę przeczytać!

Kasia Jabłońska pisze...

Masz zupełną rację:) ja tę książkę też mogę dodać do listy najlepszych w tym roku:)

Tirindeth pisze...

Rzeczywiście to niesamowita lektura, choć nie ukrywam, że trudno mi cokolwiek o niej napisać. Chyba jest za dobra, by ją opisać słowami ;)

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...