poniedziałek, 13 października 2014 | By: Annie

"Jej wszystkie życia" - Kate Atkinson

                     „Jej wszystkie życia” to książka wymykająca się wszelkim klasyfikacjom, fabularnym schematom czy uproszczeniom. Poznajemy historię Ursuli, która rodzi się raz za razem, przeżywając różne wersje swojego życia – jedne mniej, drugie bardziej udane... II Wojna Światowa, bombardowania Londynu, przyjaźń z Evą Braun, czy też zastrzelenie Hitlera przeplatają się z osobistymi dramatami Ursuli - nieudanym małżeństwem, samobójstwem - ale też chwilami szczęścia... Na pewno nie nazwałabym tej powieści lekką, choć muszę przyznać, ze czyta się ją bardzo sprawnie – niemniej wymaga przemyśleń. Autorka igra z czytelnikiem, podziw budzi niesamowita skrupulatność w rysowaniu tła historycznego, a także nieprzewidywalność fabuły - czytelnik myśli sobie 'o tak, teraz jej się uda' - a tu okazuje się, że nie ma właściwego rozwiązania - wybranej wersji życia, która jest tą jedyną dobrą i idealną. Rożne odcienie codzienności, wieloznaczność, wielowarstwowość i zgrabne lawirowanie pomiędzy utartymi fabularnymi rozwiązaniami - to główne cechy tej powieści. Gdzieś tam w tyle głowy po lekturze pojawia się myśl – czy niekiedy zryw intuicji to przypadkiem nie ostrzeżenie zaczerpnięte z innej wersji naszego życia...? :) „Jej wszystkie życia” to bardzo dobra, opasła powieść – do długiego czytania, smakowania. Zapadająca w pamięć. Polecam. :))

14 komentarzy:

Katarzyna K pisze...

Cześć, z góry przepraszam za ten rodzaju spamu, ale pragnę poinformować, że zmieniłam adres internetowy strony. Dalsze wskazówki przesyłam w linku:
http://recenzjapisanaemocjami.blogspot.com/2014/10/zmiana-adresu-strony.html
Jeszcze raz przepraszam i pozdrawiam!

Zjadam Skarpety pisze...

Już od dawna mam tę książkę na oku, ale ciągle coś sprawia, że nie ma okazji, by przeczytać. Ale na pewno kiedyś to zmienię, koniecznie. :)

K-Alinki pisze...

Ostatnio wiele książek jakie poddajesz recenzji przypada mi do gustu. Podobnie jest i z tym egzemplarzem - fabuła zapowiada się dość interesująco, a sama książka należy do takich, jakie wymagają skupienia.

Kasia Jabłońska pisze...

Z chęcią przeczytam, jak tylko książka wpadnie mi w ręce:)

Agata P pisze...

Faktycznie, bardzo dobra książka, jedna z lepszych jakie czytałam w tym roku :)

Sylwia Węgielewska pisze...

Mam za sobą lekturę tej powieści. Bardzo mi się podobała. Nietypowa i bardzo ciekawa :)

Tirindeth pisze...

Ojej, a ja myślałam, że to jakaś durna książka z równie durnym wątkiem fantasy. Mile mnie zaskoczyłaś - przede wszystkim dziękuję za konkrety, teraz wiem, czego się spodziewać po tej lekturze. Bo po książkę sięgnę na pewno :)

Elenkaa _ pisze...

Mam tę książkę w planach już od dawna, wiec nie wiem jak to będzie. Zazwyczaj jak książka długo czeka, to ją odpuszczam. Ale może z tą tak nie będzie :)

http://pasion-libros.blogspot.com/

bookworm* pisze...

Fantastyczna powieść! Jedna z najlepszych, jakie czytałam :)

Annie pisze...

K-Alinki - cieszę się bardzo, że tak wiele książek budzi Twoje zainteresowanie, miło mi to czytać. :)

Annie pisze...

Tirindeth - sięgnij, w zadnym razie nie jest to jakieś marne fantasy! ;) To świetna obyczajówka, fantastyka ogranicza się tylko do cięgłego odradzania się na nowo Ursuli. :)

Agata Kądziołka pisze...

Bardzo lubię tą książkę :) i podoba mi się ten pomysł, że każdy nawet najmniejszy z pozoru krok może odmienić nasze życie :)

naczytane.blog.pl

pas pisze...

Bardzo mi się podobała i żałowałam, że to już koniec... :)

http://booklovinbypas.wordpress.com/

Little Decoy pisze...

Zapowiada się świetnie, oryginalnie ;)
Pozdrawiam!

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...