czwartek, 31 lipca 2014 | By: Annie

Wakacje z książkami...

                Nadchodzi sierpień, a wraz z nim mój ponad trzytygodniowy wyjazd do pewnej urokliwej, drewnianej chatki na mazurach. Tuż na Biebrzą, z własnym terenem, małym jeziorkiem, z możliwościami niezliczonych spacerów, a także z uroczym fotelem i lampką na pięterku - gdy wieczorem za oknem cisza i absolutna ciemność, zamierzam właśnie tam pochłaniać lekturę za lekturą. W ciągu dnia również planuję czytać - na kocu na łące, przy porannej kawie... Ten mazurski zakątek to miejsce stworzone na takie 'literackie wakacje' – cisza, spokój, piękna przyroda... Wybór książek, które pojadą ze mną nie był łatwy – inni pewnie nie przywiązują do tego takiej wagi, jednak myślę, że większość osób tutaj doskonale mnie zrozumie – przecież na wyczekiwaną cały rok czytelniczą ucztę nie wezmę byle czego. ;) Przyznam, że skrupulatne wyławianie kolejnych pozycji z moich zbiorów i komponowanie z nich przeróżnych stosików sprawiło mi mnóstwo przyjemności i radości. Prawdopodobnie nie uda mi się przeczytać wszystkiego, ale kto wie jaki czytelniczy szał mnie ogranie..? Wybór musi być! Po raz pierwszy na blogu pokażę Wam także stosy moich równie zaczytanych rodziców (to z nimi jadę, a mój ukochany dojedzie do nas później) - kto zgadnie który ze stosów należy do kogo? ;). Podział jest nieco umowny, bo najpewniej będziemy sobie jak zwykle nawzajem podbierać i polecać co poszczególne tytuły. :)


                Spakowałam coś lżejszego jak np. „Kobiety z Czerwonych Bagien” czy kolejną pozycję ze świetnej serii Babie Lato - „Nie licząc kota”, ale także sporo ambitniejszej literatury – udało mi się wyszperać w bibliotece Borgesa, planuję przeczytać słynną już biografię Beksińskich, „Umiłowaną” Toni Morrison, a także wiele innych, od dawna odkładanych książek, na które brakowało mi czasu - „Stan zdumienia”, „Dziś wieczorem nie schodźmy na psy”, „Rebekę”, „Kwiaty na poddaszu”... . Może dorzucę jeszcze coś w ostatniej chwili do torebki lub zakupię małe co nieco na Kindla – kuszą mnie ogromnie kolejne tomy z serii Wayward Pines... Jestem ogromnie ciekawa jak mojej mamie spodoba się „Alibi na szczęście” – zawsze z ogromną ciekawością czekam na jej opinie „czy warto przeczytać”. Obie chcemy zmierzyć się także z ponadczasową klasyką w postaci „Miasteczka Middlemarch” George Eliot. Natomiast stosy mojego taty to bardziej fantastyka i podróże – w tym kilka moich książek, kilka z półek rodziców, a także sporo łupów z biblioteki i przewodniki – zapowiedzi kolejnych podróży...

               Zupełnie nie wiem jak to będzie z dostępem do internetu, a także z moim nastrojem do pisania - jakie lenistwo we mnie wstąpi. ;) Możliwe, że od czasu do czasu uda mi się wrzucić jakąś recenzję, jednak nie czuję się do tego zobligowana - bo różnie to może być...

Udanych i słonecznych wakacji wszystkim życzę – z mnóstwem książek oczywiście. ;)

20 komentarzy:

Agata P pisze...

Czekają Cię mocno zaczytane wakacje :) Czytałam Starcie królów (rewelacja!), Żony astronautów, Rebekę (bardzo dobre) Rzeki Londynu, Bezcennego (niezłe). Kwiaty na poddaszu czytałam jako nastolatka i nieźle mnie wtedy zszokowały. W Twoich stosach widzę też wiele pozycji, które mam zamiar poznać. Życzę przyjemnego, książkowego odpoczynku.

My Slow Nice Life pisze...

Dobrych wakacji. Fajne książki wybrałaś. Pełny przekrój. Też bym poczytała.

Martha Oakiss pisze...

Rzeki Londynu! Chcę tak bardzo!

Gosia B pisze...

W takim razie zapowiadają Ci się wakacje IDEALNE:)
Życzę miłego wypoczynki, zresztą musi być miły w takim otoczeniu i z takimi lekturami:)

DżejEr Carmen pisze...

Starcie królów już mi się marzy, choć nie skończyłam jeszcze Gry o tron :) A i Rzeki Londynu czekają u mnie na półce. Udanego czytania ;)

Magda pisze...

To będzie faktycznie czytelnicza uczta :) podebrałabym Ci Kobiety z Czerwonych Bagien :) Alibi na szczęście mi osobiście bardzo się podobało i właśnie zabieram się za trzecią część. Kwiaty na poddaszu nie zrobiły na mnie wrażenia i raczej nie polecam, pozostałych tytułów nie znam :)

Magdalena Wasilewska pisze...

Cudowne stosy : > Aż oczy rwą się do czytania :)

Kasia Roszczenko pisze...

Piękne widoki piękne :)

Zjadam Skarpety pisze...

Przyjemnie się patrzy na zdjęcia tych cudowności, a co dopiero, gdy ma się je zmaterializowane przed sobą. :) Życzę udanego czytania! ;)

Sylwia Węgielewska pisze...

Czytałam m.in. "Czas żniw" (nie mogę doczekać się kontynuacji) oraz "Rzeki Londynu". Podkradłabym Ci "Starcie królów" - marzy mi się zebranie całego cyklu, aby móc go przeczytać :) Póki co mam jedynie pierwszy tom, który bardzo mi się podobał :)

Gia Stembeck pisze...

Twoje zadanie odgadnięcia który stosik jest czyj potraktowałam nad wyraz poważnie, ale cieszę się, że udało mi się zgadnąć co do joty ;). Na początku tylko zmylił mnie Czas Żniw u Twojego taty, ale jak już zobaczyłam Starcie Królów, to wiedziałam, kto co czyta ;). Udanych wakacji!

Luka Rhei pisze...

Niesamowite. Aż tyle książek dla 3 osób na 3 tygodnie! Podziwiam! :) Mi nawet (a może tym bardziej) na urlopie nie starcza czasu na czytanie. I tyle ekscytujących rzeczy, że po książek sięga się dopiero przed snem. Ale lektury do pozazdroszczenia! :)

anetapzn pisze...

Poszalałaś:) Umiłowaną polecam, niedawno recenzowałam, trudna, ciężka dosłownie i w przenośni, ale genialna i ważna.
Siedlisko cudne, klimatyczne.
Beksińcy genialni.
Rebeka wyborna.
Martin, no co tu będę w ogóle pisać.
Zielke świetny.
A Bezcenny, moim skromnym anetowym zdaniem- najsłabszy Miłoszewski z dotychczasowych. Takie wymieszanie Pana Samochodzika z Brownem F\danem. Nie jest złe, ale po tym autorze spodziewałam się czegoś lepszego, na wyższym poziomie. Ot polska rąbanka na amerykańską modłę, błyskawicznie się czyta i zapomina.
Ale może tobie bardziej się spodoba.

Annie pisze...

Agata P - cieszę się, ze dobrze wspominasz te pozycje, mam nadzieję, że mnie także nie zawiodą. :) Dziękuję :)

My Slow Nice Life - dziękuję bardzo :)

Martha Oakiss - ja już przeczytałam, od marca nie mogę się zebrać do napisania recenzji ;) Ale polecam :)

DżejEr Carmen - dziękuję :)

Magda - Ciekawa jestem jak to będzie z tym Alibi... - czytałam wiele bardzo pozytywnych opinii, ale i równie wiele negatywnych - szczególnie zraził mnie do tej pozycji artykuł z magazynu Książki...

Annie pisze...

Zjadam Skarpety - to prawda, na żywo oczu nie mogę oderwać ;)

Sylwia - ciekawa jestem tego "Czasu żniw", oj bardzo :) Życzę w takim razie zebrania całej kolekcji Martina :)

Gia - hihi, super, że Ci się udało ;) Dziękuję serdecznie :)

Luka Rhei - to wszystko zależy od rodzaju wyjazdu/urlopu. Są takie wyjazdy, gdy intensywnie zwiedzam i chłonę swiat - wówczas czasu na czytanie nie mam w ogóle. Ale ten wyjazd to takie wyczekane od kilku miesięcy czytelnicze wakacje - własnie w duzej mierze przeznaczone na czytanie :)

Annie pisze...

anetapzn - dziękuję za polecanki :) Ta "Umiłowana" chodzi za mną od lat...

Kasiek pisze...

Zazdroszczę wyjazdu, ja też muszę się gdzieś wybrać i najchętniej też z hałdami książek. Nie mogę się zabrać za "Miasteczko" od kilku lat leży na półce, może to teraz jest czas?

Marie Bell pisze...

Ojej, ile książek. Zaszalałaś z ich ilością :)
Miłego wypoczynku!

Mała pisze...

Jakie piękne stosy :) Ja też zawsze staram się zabrać ze sobą więcej książek, niż jestem w stanie przeczytać. Jednak moje wakacje ograniczają się do 2-4 dni, to i takich zapasów nie muszę robić. No i nie ma to jak czytnik, z nim zawsze czuję się bezpieczna :) Udanych wakacji i miłego czytania!

Paulina (invissible) pisze...

Stosy apetyczne. :) Życzę Ci miłego i spokojnego wyjazdu :)

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...