poniedziałek, 2 czerwca 2014 | By: Annie

Stos majowy + nieco o Targach...

                 Odpuściłam sobie ostatnio blogowanie – potrzebowałam oddechu i odpoczynku od wszystkiego – żadnych obowiązków, żadnego siedzenia przy komputerze, żadnego skupiania się na pisaniu. Od tygodnia cieszę się już wakacjami – udało mi się uzyskać zwolnienia z dwóch egzaminów, jedyny został mi tylko do zdania 23 czerwca – czyli na razie mam wolne. Korzystam cała sobą i nadrabiam zaległości – te filmowe, a także towarzyskie. I dużo czytam oczywiście. ;) A oto moje nabytki książkowe z ostatniego miesiąca. Cóż mogę napisać... Nałóg znowu powrócił. :) Dużą winę ponosi za to rewelacyjna promocja na Arosie – chyba wszystkie książki, nawet te najnowsze świeżynki wydawnicze są tam -34% taniej, a można znaleźć również takie po -40%. Rewelacja! I absolutnie nie jest to żadna kryptoreklama, szczerze polecam.


                Niemalże każda książka w tym stosie to dla mnie perełka, pozycja na której widok szybciej bije mi serce i niezmiernie żałuję, że mam tylko jedną parę oczu. Najchętniej czytałabym wszystko naraz! Zaczynając od wymarzonego i poszukiwanego przeze mnie od kilku lat „Wyboru Zofii”, wznowionego ostatnio przez Świat Książki. „Ukojenie” to ostatnia brakująca książka McEwana do mojej kolekcji jego dzieł. „Pobojowisko” - druga wydana w Polsce książka autora absolutnie genialnego „Dostatku”. Zachwalani wszędzie „Beksińscy”. „Christiane F. Życie mimo wszystko”, czyli przeczytana już przeze mnie kontynuacja legendarnych „Dzieci z dworca ZOO”. „Tylko dzięki miłości” - trzeci tom trylogii o Różanach, upolowany na Targach Książki, także już przeczytany. „Ogród wieczornych mgieł”, „Przewrotność dobra”, „Strasznie głośno, niesamowicie blisko”, „Zakochania” - wszystkie upragnione, wyczekane... Nowi goście w mojej biblioteczce, każdy skrywa w sobie niesamowitą historię, inny świat - do odkrycia i zasmakowania. Teraz nie pozostaje mi nic, tylko czytać. :)

              Na koniec kilka zdań o Targach Książki. Byłam w sobotę, a w raz ze mną były również dzikie tłumy, absolutnie przeczące złym statystykom czytelniczym w Polsce. :) Widziałam wielu pisarzy i standardowo największe tłumy (głównie nastolatków) kłębiły się m.in. do Michała Piróga oraz innych celebrytów z pudelka. A do wielu innych pisarzy pustki... Nie chcę tu generalizować - byli pisarze, do których kolejki były naprawdę olbrzymie, ale ogólnie widać było tendencję, że to głównie znana z telewizji twarz rozgrzewa i ekscytuje publikę. Nie kuszą mnie takie suche autografy – pisarz jest wówczas jak automat z długopisem - nie bardzo ma to dla mnie sens. O wiele bardziej wolałabym uczestniczyć w wywiadzie, posłuchać co autor ma do powiedzenia na żywo, autograf może być dla mnie jedynie miłym dodatkiem. Najchętniej wymieniłabym godzinę, którą np. pani Joanna Bator miała w niedzielę na rozdawanie autografów na chociaż pół godziny wywiadu z nią. Niestety, to nie ja decyduję. ;) Jedyne spotkanie, w którym uczestniczyłam to to z Michałem Witkowskim – przed spotkaniem mocno się zastanawiałam czy nie zakupić jego najnowszej książki, ale strasznie mnie zniechęciły czytane przez niego fragmenty i cała jego postawa, zachowanie, żarty. W rezultacie nie kupiłam. Strasznie mnie śmieszyło, że przyszedł w towarzystwie trzech napakowanych ochroniarzy – bez żartów, jeszcze napadłby go jakiś zakochany czytelnik. ;) Na autograf skusiłam się jedynie od pani Barbary Rybałtowskiej, która wyglądała przepięknie w wielkim, fioletowym kapeluszu. Zabrakło mi również trochę spotkań z cenionymi pisarzami spoza naszego kraju – z tego co wiem miała być Charlotte Link, która i tak nie dotarła. Nie śmiem nawet marzyć o takim Murakamim czy o Alice Munro. Ale może ktoś... ktokolwiek? ;) Promocje również nie były jakieś oszałamiające, choć oczywiście skusiłam się na kilka pozycji. Ogólnie było w porządku, ale jakoś szczególnie zachwycona też nie jestem...

7 komentarzy:

M. pisze...

Stosik cudny. Chętnie przeczytałabym "Beksińskich". Czekam na wrażenia. Pozdrawiam ciepło:)

Ann RK pisze...

Ogromnie polecam "Przewrotność dobra", a sama chciałabym przeczytać "Beksińskich".

Kasia Roszczenko pisze...

Przyjemnej lektury!

Luka Rhei pisze...

Transuberyjską tu widzę. No zobaczymy, czy Ci się spodoba :)

Magdalena Wasilewska pisze...

Cudowny stosik : ) Miłego czytania :>

Kasia pisze...

Z jednej strony dobrze, że tu weszłam, bo właśnie szukam promocji jedną książkę, z drugiej... chyba wolałabym nie wiedzieć :) Śliczny stos!

alinka malinka pisze...

W stosie nic dla siebie nie widzę, ale Tobie życzę przyjemnej lektury :)

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...