niedziela, 11 maja 2014 | By: Annie

"Namiętnik" - Manuela Gretkowska

                Po przeczytaniu zaledwie kilku pierwszych stron rozpłynęłam się w zachwytach i już układałam sobie w myślach jaką to wspaniałą laurkę wystawię tej książce na blogu. Niestety potem przyszło spore rozczarowanie... ;( Pierwsze opowiadanie „Sandra K”, sam jego początek – rewelacja! Niesamowity, plastyczny język, bohaterka jak żywa, porażająca autentyczność i szczerość. Niestety dalej było gorzej... W miarę podobały mi się jeszcze opowiadania „Latin Lover” oraz „Ikona”. Natomiast pozostałe – marniutko.... „Namiętnik” to nie jest książka zła czy niewarta czytania – po prostu po takim wstępie narobiłam sobie smaku i oczekiwałam na równie dobre rozwinięcie... A tu rozczarowanie i w rezultacie wrażenia mam średnie. 


                 To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Manueli Gretkowskiej – ciekawa byłam jej prozy od dawna. Na półkach mam jeszcze „Obywatelkę” oraz „Trans”, kusi mnie także „Tarot paryski”. Coś polecacie? :)

7 komentarzy:

bookiemonster pisze...

Czytałam kilka dobrych lat temu Tarot paryski i polecam. Dobrze wspominam. Przede wszystkim jako mocną, intymnie odartą lekturę

My Slow Nice Life pisze...

No i pewnie dlatego "Sandra K" jest na początku:)

Magda pisze...

Mam na półce Podręcznik do ludzi i nawet zaczęłam go czytać, ale odpuściłam, być może spróbuję ponownie, ale na pewno nie w najbliższym czasie i za inne książki tej autorki na razie się nie zabieram :)

recenzje ami. pisze...

Jakoś nie mogę się do końca polubić z Gretkowską...

oczyszczalnia przydomowa pisze...

fajnie tutaj u Ciebie :)

Paulina (invissible) pisze...

Spotkanie z Gretkowską jeszcze przede mną, ale w takim razie nie będę się brać za tą pozycję. :)

Małgorzata Zaczytana pisze...

Przyznam, ze jeszcze do tej pory nie czytałam nic z prozy Gretkowskiej i jakoś po Twojej recenzji nie mam na to ochoty :(

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...