wtorek, 4 lutego 2014 | By: Annie

"Różowe tabletki na uspokojenie" - Krystyna Janda

             Tak mi żal, strasznie żal, że drugi i ostatni zbiór felietonów Krystyny Jandy Już  za mną. :( Za sprawą "Mojej drogiej B" odkryłam zupełnie nowy region literatury i pokochałam całym sercem te krótkie utwory, urywki z codzienności.  "Różowe tabletki na uspokojenie" oszczędzałam, chomikowałam od sierpnia,  aż w końcu pochłonęłam je prawie w całości w pociągu na trasie Warszawa- Szczecin.  Krystyna Janda jawi mi się jako niesamowita kobieta z pasją, ogromną wiedzą o kulturze, ale również jako osoba umiejącą docenić uroki zwykłego, codziennego życia - zmieniających sie pór roku, śniadań z rodziną - ktoś, kto naprawdę potrafi żyć pełną parą, a w odpowiednim momencie zatrzymać się i  zachwycić ulotną chwilą. Prawdziwy talent, klasa i żywiołowość. Osoba nietuzinkowa, o silnej indywidualności. Za sprawą tych felietonów można nieco przyhamować, oderwać się na chwilę od swojego życia - każdy z nich jest jak spotkanie przy kawie z roztrzepaną przyjaciółką... Relaks i niegłupia rozrywka. A także inspiracja.

              "A co teraz mam robić w związku z tym, że nie mam umrzeć, prawdopodobnie jeszcze długo nie? Też nic. Nie zaszkodzi uregulować sprawy urzędowe. Ale poza tym nic. Śmiać się, śmiać! I żyć."

                Niektóre felietony są zabawne, z trudem hamowałam śmiech np. gdy czytałam o ekspresowej wycieczce po Izraelu czy o przygotowaniach najmłodszego syna aktorki do komunii.  Inne bardziej skłaniają do przemyśleń. Dużo tu ciekawych perypetii, przypadkowych spotkań i fascynujących rozmów, a także trafnych spostrzeżeń. Smaczek, prawdziwy smaczek - dla tych, co lubią gdy literatura odzwierciedla różnorodność i wielobarwność życia. Gorąco polecam oba zbiory felietonów pani Krystyny Jandy - zazdroszczę tym, którzy ich lekturę mają wciąż przed sobą! 

5 komentarzy:

Kaś pisze...

Uwielbiam Krystynę Jandę - to jak mówi, pisze, jak gra i jak żyje. Mam nadzieję, że niebawem wpadną mi w ręce te felietony, bo czas przy nich spędzony na pewno nie będzie zmarnowany.

Klaudia pisze...

Lubię czytać felietony. Autorkę tych recenzowanych przez Ciebię również cenię i lubię. Być może przeczytam :)

Magdalena Wasilewska pisze...

Również lubię felietony, więc może sięgnę po tę książkę :)
Pozdrawiam :>

Jędrzej J pisze...

Raczej rzadko czytam felietony, ale Twoja opinia zmieniła mój stosunek do tego gatunku literackiego. :)

kultur-alnie pisze...

Krystyna Janda to wspaniała, mądra i ciekawa świata kobieta. Nic dziwnego, że zachwyca felietonami. Mnie zdecydowanie bardziej (niż "Różowe tabletki...") podobała się książka "Moja droga B." Uwielbiam i polecam książkę Krystyny Jandy i Bożeny Janickiej "Gwiazdy mają czerwone pazury".

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...