piątek, 3 stycznia 2014 | By: Annie

"Rublowka" - Walerij Paniuszkin

            Dawno, dawno temu wpadła mi w ręce pewna zapomniana już obecnie książka Oksany Robski „Casual”. Z tego, co widzę pozycja ta ma raczej średnie opinie, ale pamiętam jak zafascynował mnie wówczas tajemniczy świat moskiewskich oligarchów – morderstw, olbrzymich pieniędzy i bajecznych domów. Potem nieco dorosłam i odkryłam, że rzeczywistość wcale nie jest tak kolorowa, jednak moja ciekawość nie zmalała - gdy tylko w Wysokich Obcasach zobaczyłam reklamę „Rublowki” natychmiast zapragnęłam przeczytać tę pozycję - stęskniona dobrego reportażu pochłonęłam ją w półtora dnia. Walerij Paniuszkin uchyla rąbka tajemnicy, która szczelnym płaszczem otacza słynne podmoskiewskie osiedle miliarderów, choć jak sam pisze, udało mu się dotrzeć tylko do pewnego poziomu wtajemniczenia... Z kart książki wyłania się absurdalny i abstrakcyjny obraz, ale również niezaprzeczalnie prawdziwy – Rublowka to miejsce gdzie bogiem są Pieniądze, gdzie zasady są po to, aby je łamać i gdzie zawsze wygrywa silniejszy.

              Moja wiedza na temat współczesnej Rosji jest znikoma, dlatego nie jestem w stanie oceniać tej pozycji pod względem merytorycznym. Natomiast forma jest skrupulatnie przemyślana, a cała opowieść została przyrównana do gry komputerowej – życie w Rublowce zostało przedstawione jako zdobywanie kolejnych poziomów, artefaktów i doświadczenia – dobrze się to czyta. Książka zawiera dużo informacji, ale ja wcale nie czuję się nasycona, a moja ciekawość raczej jeszcze bardziej wzrosła. Chciałabym więcej... i chyba właśnie na tym polega magia dobrego reportażu... Spodziewałam się czegoś bardziej w stylu brukowo-plotkarskim, a to jest naprawdę porządna i ambitna literatura faktu – wiadomo, nie pochłania się jej z wypiekami na twarzy do trzeciej nad ranem, jednak lubię od czasu do czasu sięgnąć po pozycję, po której przeczytaniu czuję się choć trochę mądrzejsza. ;)

6 komentarzy:

Kaś pisze...

Zachęciłaś mnie bardzo do sięgnięcia po tę książkę. Też lubię klimaty rosyjskich "wyższych sfer", a tym bardziej jestem zainteresowana,skoro w Twojej opinii to książka zawierająca informacje, a nie tylko historię. (:

Dominika S. pisze...

Postanowiłam, że w tym roku większą uwagę zwrócę w kierunku reportaży, więc ta książka wydaje się idealna do mojego postanowienia. Zwłaszcza, że moja wiedza na temat współczesnej Rosji również nie jest zbyt imponująca.

Roberta Raj pisze...

Jakoś chyba nie dla mnie.

Jędrzej J pisze...

Nigdy nie interesowałem się, nie będę się interesował ani nie interesuję się Rosją, więc odpuszczę. :)

Kasia Roszczenko pisze...

Lubię reportaże gdzie autor przekazuje nam prawdę a nie zamydla nam oczy. Uwielbiam wszystko co wiąże się z Rosją, po tę książkę chętnie sięgnę.

Linka pisze...

Brzmi ciekawie, ale Rosja to nie moje klimaty... Może kiedyś się skuszę, ale na razie odpuszczam. :)

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...