sobota, 21 grudnia 2013 | By: Annie

"Szczęście smakuje truskawkami" - Barbara Faron

               Książka wyszperana podczas jednej z tysiąca wypraw do Dedalusa – zakupiona w ciemno, zaufałam swojej czytelniczej intuicji - skusiła mnie okładka, a także nieznane mi zupełnie nazwisko polskiej autorki. Takie odkrycia są dla mnie cenne – udowadniają, że za kilka złotych można zdobyć naprawdę ciekawe kąski literackie, a w dodatku odkryłam kolejną polską autorkę, której nazwisko warto zanotować gdzieś z tyłu głowy. Zawsze gustowałam w tego typu powieściach – solidnych obyczajówkach, bez tysiąca fajerwerków, skupiających się na przeżyciach wewnętrznych bohaterów. „Szczęście smakuje truskawkami” to historia pewnej rodziny o dość pogmatwanych relacjach, a akcja kręci się wokół dwóch głównych bohaterek – Agnieszki, która zmaga się z depresją oraz trzynastoletniej Ewy, która właśnie została przygarnięta przez swojego ojca, którego nigdy wcześniej nie poznała ...

               Książka jest realistycznie i sprawnie napisana – po prostu wierzy się autorce - nawet pamiętnik trzynastolatki został przedstawiony bardzo wiarygodnie, co na pewno stanowiło spore wyzwanie. Siła tej powieści tkwi w ciekawie, nieschematycznie skonstruowanych bohaterkach, które budzą sympatię, kibicujemy im w ich perypetiach. Może nie jest to jedna z tych pozycji, które mogą zawojować pierwsze miejsca list bestsellerów, ale ja czuję się w pełni usatysfakcjonowana lekturą. To solidna, dobrze napisana obyczajówka. Polecam.

4 komentarzy:

dracula pisze...

Z pewnością jest dobra na wieczory, gdy ma się ochotę zawinąć w koc, usiąść wygodnie we fotelu i poczytać.

Pozdrawiam i życzę spokojnych Świąt :)

Jędrzej J pisze...

Czyli przeczytać muszę, bo bardzo mnie zaciekawiłaś. :)

Annie pisze...

Dracula - dokładnie tak:) również pozdrawiam, udanych Świąt :)

Anonimowy pisze...

Ta autorka to moja wychowawczyni ;D

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...