wtorek, 13 sierpnia 2013 | By: Annie

"Niebanalna więź" - Sarah Waters

           Wciąż nie mogę przestać myśleć o tej książce. Wciąż mam przed oczami więzienie Millbank, zamglone ulice Londynu, wzburzoną deszczem Tamizę. Wciąż myślę o tym, co przytrafiło się głównej bohaterce, podczas jej odwiedzin jako ‘dama wizytująca’ w więzieniu. O niezwykłej relacji jaką nawiązała z jedną z więźniarek, Seliną Dawes...

             Margaret, mimo swego pochodzenia z wyższych sfer, nigdy nie była typową damą z dobrego towarzystwa. Jej skrywaną skrzętnie przeszłość poznajemy stopniowo z pisanego przez nią dziennika, który przeplata się z fragmentami dziennika autorstwa jednej z więźniarek – znanego medium skazanego za napaść i oszustwo... Margaret coraz częściej odwiedza Millbank i zaprzyjaźnia się z Seliną, a my wraz z nią poznajemy mroczne tajemnice więzienia - brutalne metody poskramiania więźniarek, co kryje się w piwnicach, prawdziwe oblicza strażniczek... To wszystko tworzy nietuzinkową, wielowymiarową opowieść - mroczną i bardzo klimatyczną...

               Sarah Waters pisze fantastycznie – lekko, sprawnie, a jednocześnie niezwykle plastycznie i realistycznie – opisy wiktoriańskiego Londynu na długo pozostaną w mojej pamięci. Bardzo podobał mi się tak wyeksponowany wątek homoseksualny – jest to coś, co rzadko spotyka się w książkach, a tu w dodatku zostało przedstawione smacznie, ale też bez zbędnej pruderii – nie jako coś szokującego, co ma przyciągnąć sensatów, a jaką subtelna więź, która łączy dwie kobiety... Także wątek z duchami bardzo mi się podobał – przyznam, że dałam się wodzić za nos do ostatniej strony, aż po świetne zakończenie. Niby historia zmyślona, niby fikcyjne bohaterki – a jednak wciąż czuję tych bohaterów, a przed oczami mam mokry, jesienny, otulony mgłą Londyn.

                Tego typu książka to całkowita odmiana w moich literackich wyborach. Powieść wiktoriańska stanowi dla mnie zupełnie nowy dział literatury, który właśnie stanął przede mną otworem. Zamierzam zagłębić się w nim i stopniowo poznawać, smakować, próbować... Dużo książek czeka na odkrycie. :)

7 komentarzy:

Kasia pisze...

Bardzo ciekawa recenzja. Muszę bardziej przyjrzeć się jej w księgarni, bo jeszcze jej nie dojrzałam :)

Gosia B pisze...

Mam tą książkę, jednak jakoś na razie jej nie przeczytałam. Fajnie, że Ci się podobała:)

Littleveronica pisze...

Jeśli chodzi o książki Sary Waters, miałam okazję czytać tylko "Muskając aksamit", ale i po "Niebanalną więź" z chęcią bym sięgnęła. :)

Antyśka pisze...

Mam w planach tę książkę. Czytałam "Muskając aksamit", rewelacyjna. Oczywiście pod warunkiem, że lubi się takie odważne tematy, niekiedy nawet kontrowersyjne :)

Dominika S. pisze...

Bardzo podobała mi się ta powieść, czytałam ją parę lat temu, ale wciąż dobrze pamiętam. I oczywiście mam ochotę na więcej historii napisanych przez Waters :)

Magda pisze...

powieść wiktoriańska dla mnie też jest raczej nowością, także chętnie zgłębię temat :)

Jędrzej J pisze...

Literatura wiktoriańska to jeszcze coś, czego nie poznałem, ale chyba muszę dołączyć do grona osób czytających tę literaturę. :)

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...