piątek, 12 lipca 2013 | By: Annie

"Żony ze Stepford" - Ira Levin

            Po świetnym, bardzo klimatycznym „Dziecku Rosemary” postanowiłam zapoznać się z dalszą twórczością Iry Levina, co okazało się wcale nie takim prostym zadaniem – jego powieści są już od dawna niedostępne w zwykłych księgarniach, ale o ile większa jest radość z zakupu książki jeśli jej zdobycie jest wyzwaniem. :) To poczucie satysfakcji, że oto wyszperało się wreszcie coś innego, nie z listy bestsellerów czy świeżynek literackich - niepodrabialne. ;) Za grosze na allegro zaopatrzyłam się „Żony ze Stepford” – krótką historię małżeństwa, które sprowadza się do idealnego, amerykańskiego miasteczka Stepford, w którym kobiety są tak idealne, że jest to aż podejrzane...

             Moim zdaniem jest to książka słabsza niż „Dziecko Rosemary”, choć wciąż utrzymuje fajny klimat. Lubię to, jak autor buduje napięcie – niby wszystko idealnie, szczęśliwa rodzina, a czytelnik już wie, że pod ta kruchą warstwą czai się coś złego. :) Sympatyczna lektura, choć zdecydowanie nie powala na kolana. Do pochłonięcia z jedno wakacyjne popołudnie. Na pierwsze spotkanie z tym autorem zdecydowanie polecam „Dziecko Rosemary”, choć „Żony ze Stepford” też stanowiły ciekawą, nietuzinkową lekturę.

5 komentarzy:

Flora pisze...

Film mi się podobał, więc i z książką zapewne się zapoznam. Pozdrawiam :-)

Karolina K. pisze...

Muszę pamiętać o tej książce, słyszałam o filmie, ale nie miałam pojęcia, że jest książka.

Agnieszka T pisze...

Oglądałam film, ale do książki chętnie sięgnę

Jędrzej J pisze...

Ale krótko!:) Z chęcią zapoznam się z książkami tego autora, bo nie słyszałem o nim. :)

maryelizabeth pisze...

A ja mam dylemat... książkę pierwszą przeczytać, czy obejrzeć film :D?!

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...