czwartek, 7 marca 2013 | By: Annie

"Second Hand" - Joanna Fabicka


           „Second Hand” to piąta książka Joanny Fabickiej, którą przeczytałam, ale nie odważę się pokusić o stwierdzenie, że dobrze już tę pisarkę poznałam, bo swoją najnowszą powieścią zaskoczyła mnie totalnie. „Second Hand” to coś zupełnie innego niż seria o Rudolfie, w  której zaczytywałam się jeszcze kilka lat temu. W przeciwieństwie do tego młodzieżowego cyklu nie jest to łatwa lektura, którą można połknąć bezrefleksyjnie w jeden wieczór... Niby napisana lekko, ale o trudnych sprawach. Z żartem i dowcipnie, ale opisy są niekiedy makabryczne i szokujące. Powieść wyróżnia świetny, plastyczny język, który żyje własnym życiem - zaskakuje, bawi, nie daje czytelnikowi chwili wytchnienia. Książkę dobrze się czyta, ale nastrój potrafi zdołować...

„Pan Bóg w swoim nieskończonym skąpstwie pożałował jej równowagi psychicznej, jakby jeszcze mu było mało, że już na rozumie oszczędził.”*

             Czytelnik bez żadnych wstępów i ogródek zostaje rzucony wprost na głęboką wodę, w duszną i gęstą atmosfera Podlewa – biednej, polskiej wsi w czasach PRL’u. Poznajemy losy trzech pokoleń nieszczęśliwych, udręczonych tajemnicami z przeszłości, szamoczących się w pajęczynie kłamstw kobiet, które prześladuje fatum nieszczęśliwej miłości i odrzucenia. Przyznam, że podczas czytania miałam gdzieś tam w tyle głowy taką myśl - kiedy ta historia się wreszcie rozkręci, wyłoni się z niej jakaś konkretna akcja? Ale to nie o to tu chodzi... To nie kryminał czy romans z jasno wyznaczonymi granicami. Tu historia wyłania się powoli, niespiesznie z fragmentów opowieści - to ma swój urok, który doceniłam najbardziej pod koniec książki...

               „Second Hand’ to ciekawe spotkanie literackie, dające do myślenia i choć nieco przygnębiające, to jednak rozwijające. Nie powaliła mnie ta książka na kolana, ale myślę, że warto ją przeczytać. To jedna z  takich pozycji, po które nie sięga się dla rozrywki, ale po to by zmierzyć się ze swoim gustem literackim, zweryfikować upodobania, poszerzyć horyzonty i przede wszystkim posmakować czego nowego - oryginalność i żywy, plastyczny język to moim zdaniem najmocniejsze strony tej książki.

               Nie umiem takich powieści czytać szybko, połykać na raz. Trawię je powoli, niektóre fragmenty czytam po dwa razy, smakuję, analizuję i rozmyślam. Jestem powolnym czytelnikiem, który niespiesznie płynie przez historię, zamyśla się i duma. Zastanawiam się czy takich jest tu takich powolnych czytaczy więcej? :)
____________
* s.285

6 komentarzy:

pisanyinaczej.blogspot.com pisze...

Kolejna recenzja tej książki? Coś w tym musi być :-)

MS pisze...

Nie znam żadnej książki J. Fabickiej i niestety wątpię, żeby to się zmieniło. Już dawno zweryfikowałam swoje upodobania i ciężkim, przytłaczającym książką mówię zdecydowane: NIE.

Niektóre fragmenty czytasz po dwa razy? Nie martw się, ja czasami potrzebuję kilku podejść. ;) Rozmyślanie zajmuje mi więcej czasu niż samo czytanie.

Annie pisze...

MS - ksiązka nie jest ciężka pod względem języka, to raczej tematyka potrafi przytłoczyć :) super, czyli nie tylko ja tyle czasu poświęcam na rozmyślanie! :)

Agnesto pisze...

Annie, bardzo mi się podoba twój tekst. Przedstawiłaś konkretne uwagi dotyczące tej książki w świetle własnego doświadczenia i odbioru. Takie połączenie lepiej do mnie przemawia niż suche informacje o fabule i stylu powieści.
Też znałam dotąd Fabicką z "Rudolfa.." ;-) "Second Hand" leży w moich planach.
Przyznam się, że bywam "powolnym czytaczem". Ostatnio tak się zanurzałam w prozie Kuncewiczowej ("Tristan 1946")

Annie pisze...

Agnesto - dziękuję :) Zawsze staram się ograniczać opis fabuły do minimum - ten element nudzi mnie w recenzjach innych, bo nie szukam długiego, szczegółowego streszczenia, a opinii :)

Linka pisze...

Ostatnio widziałam bilboard reklamujący tą książkę i zaciekawiła mnie. Z jednej strony piszesz o niej zachęcająco, z drugiej - ciężko mi się czyta książki, w których fabuła rozwija się powoli. W każdym razie będę miała ten tytuł na uwadze. :)

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...