środa, 20 marca 2013 | By: Annie

"Na skraju ciszy" - Kristina Ohlsson


           Bez zbędnych wstępów i kokieterii ogłaszam, że „Na skraju ciszy” to jeden z najlepszych kryminałów jakie miałam okazję przeczytać. Nie wiem czy to skutek tej zimy, która przeciąga się w nieskończoność, czy też nadmiaru nauki, ale takie szwedzkie, wiosenne klimaty z trupem w tle idealnie wpasowały się w moje aktualne czytelnicze potrzeby. Wieczorami, jeśli już w ogóle uda mi się wygospodarować nieco wolnego czasu, nie mam siły na ambitne i wymagające skupienia pozycje – co może być w takim razie lepsze niż porządny, szwedzki kryminał? :)

            Książka zaczyna się typowo skandynawsko – Sztokholm, nadchodzi wiosna, śnieg topnieje, a pewien pies w trakcie spaceru wykopuje zwłoki zaginionej dwa lata wcześniej dziewczyny. Jednak to nie koniec - wkrótce policja odnajduje kolejne, niedaleko zakopane zwłoki sprzed kilkudziesięciu lat...

            Niby nie ma tu nic odkrywczego, a jednak książka wciąga niesamowicie. Trzyma w napięciu od pierwszej strony, a to za sprawą stopniowego ukazywania historii z kilku różnych perspektyw – przebieg śledztwa śledzimy z punktów widzenia trzech policjantów, a fragmenty te przeplatane są urywkami z przeszłości i zapisami przesłuchań – tak więc zawsze jesteśmy o krok przed policją, a jednak zawsze o krok za mordercą. Wszystko, aż po ostatnią stronę, ostatnie zdanie, zostało perfekcyjnie zaplanowane, a sam koniec jest rewelacyjny, wbił mnie w fotel! Dawno nie towarzyszyły mi tak intensywne emocje - dostałam wypieków, nie mogłam się oderwać. Tego właśnie oczekiwałam – dobrze skonstruowanej zagadki i świetnej, wciągającej fabuły – i wszystko to otrzymałam. Bardzo polecam! 

             Muszę zaznaczyć, że to pierwsza książka w moim życiu, którą przeczytałam w całości jako ebooka na tablecie. Brakuje mi zapachu kartek, dotyku i ciągłego widoku okładki, szczególnie, że w tym przypadku jest ona tak ładna... Jednak mimo, że coraz bardziej przekonuję się do takiego sposobu czytania, to jednak nie ma to jak prawdziwa, papierowa powieść. :)

15 komentarzy:

pisanyinaczej.blogspot.com pisze...

Znajduje wiele pozytywnych recenzji i nie skreślam tego kryminału. Z drugiej strony dam mu czas w przyszłości. Ja się przekonałem do czytania na Kindlu. Nie wyobrażam sobie czytania na tablecie. To zupełnie rożne odbiory.

Dosiak pisze...

Wczoraj kupiłam w matrasie pierwszą powieść tej autorki "Niechciane", jeśli będzie mi się podobać, to na pewno sięgnę i po pozostałe :)

Annie pisze...

pisanyinaczej - pewnie kiedyś zainwestuję w Kindla... :)

Dosiak - ja też muszę koniecznie spróbowac innych jej powieści :)

Trinity pisze...

Jeden z najbardziej wciągających kryminałów? Ja kocham kryminały, więc tytuł zapisuję - koniecznie! Do tego skandynawski :)

malcziki pisze...

Dosiak ma rację u nas w Matrasie jej pierwsy kryminał Niechciane jest za 9.90 a drugi Owdet -50% ;) Z Niechcianymi też polecam się zapoznać bo spodoba Ci się jeszcze bardziej niż "na skraju ciszy" ;)

Irena A. Bujak (Bujaczek) pisze...

Jestem właśnie w trakcie czytania i jestem nią zachwycona, niesamowicie wciąga.

Annie pisze...

malcziki, Dosiak - dzięki wielkie, własnie zamówiłam Niechciane! :D

Scarlett pisze...

Powiem szczerze, że fabuła niczym mnie nie zaciekawiła.

Beata pisze...

Ostatnio mam dużą chęć na przeczytanie jakiegoś kryminału. Swoja recenzją bardzo mnie do tej ksiażki zachęciłaś. Z pzyjemnością ją przeczytam.

Paulina pisze...

Ależ zachęciłaś :) Skoro najlepszy, to zapisuję. Przeczytam na pewno.
Moją pierwszą książką na tablecie był "Bastion" Kinga, ponad 1000 stron papierowej wersji przekonało mnie, że łatwiej będzie przeczytać e-book, i się nie zawiodłam. Od tamtej pory często czytam na tablecie, ale i tak nic nie pobije fizycznego obcowania z książką, zapachu, szelestu kartek... :)

Linka pisze...

Okładka rzeczywiście przyciąga uwagę. Zapamiętam ten tytuł, ale nie wiem, czy przeczytam w najbliższym czasie, bo na mojej półce czeka jeszcze sporo innych kryminałów. ;)

Zaczytana pisze...

Położyłaś mnie na łopatki zdaniem "szwedzkie, wiosenne klimaty z trupem w tle idealnie wpasowały się w moje aktualne czytelnicze potrzeby" :)) Ostatnio przeżywam fascynację kryminałami,więc pewnie i to prędzej czy później wpadnie w moje ręce :)

Klaudia pisze...

Zgadzam się! To bardzo dobry kryminał!

Selena Żaneta pisze...

Nie słyszałam o tym kryminale, ale po twojej recenzji wiem że muszę ją mieć :D
Choć na mojej półce jest jeszcze sporo książek to i tak mam nadzieje że niedługo ją przeczytam:)

http://krainatysiacaksiag.blogspot.com/

Anonimowy pisze...

Ten kryminał jest żałosny: motyw zbrodni nierealistyczny, akcja nie trzyma się kupy, generalnie rozpacz. Nie polecam, szkoda czasu.

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...