wtorek, 1 stycznia 2013 | By: Annie

"Książę mgły" - Carlos Ruiz Zafon


            Pierwszy poranek 2013 roku rozpoczęłam książkowo; po odespaniu Sylwestrowego szaleństwa, wczesnym popołudniem, przy pierwszej porannej kawie, doczytałam „Księcia mgły” autorstwa doskonale mi znanego Carlosa Ruiza Zafona. Bardzo lubię i cenię sobie tego pisarza – za jego wciągający styl, lekkie pióro, umiejętność żonglowania napięciem i ciągłe zaskakiwanie czytelnika. Uwielbiam ten niesamowity nastrój, który towarzyszy nieodłącznie wszystkim jego powieściom. Tych elementów nie zabrakło i w „Księciu mgły” - ta pozycja to taki przyjemny smaczek, choć daleko jej do "Cienia wiatru"... :)

           Kto nie zna jeszcze twórczości tego pana, koniecznie musi nadrobić zaległości, naprawdę warto!

          I tym sposobem została mi tylko jedna nieprzeczytana książka w dorobku tego pisarza – „Pałac północy”. I teraz dylemat - mieć ciastko czy zjeść ciastko? :)

14 komentarzy:

Dzosefinn pisze...

Zjeść ;). Ja czekam aż z Weltbildu dojdzie mi ostatnia część "Światła września" i mogę spokojnie prać się za tą trylogię. Zauroczyła mnie "Gra anioła" i nie odpuszczę mu ANI JEDNEJ książki. :P
Pozdrawiam serdecznie!
D. :)

Mai pisze...

Wstyd się przyznać, że jeszcze po niego nigdy nie sięgnęłam. Naprawię to w tym roku, dopiszę do listy postanowień noworocznych, jeśli chodzi o te czytelnicze ;)
Pozdrawiam,
Mai

Trinity pisze...

Tę książkę jeszcze mam przed sobą... ale mam nadzieję niedługo po nią sięgnąć. Po książki Zafona mogę sięgać w ciemno, wiem, że będą mi się podobać :)

grzegorzowa pisze...

Zafona znają wszyscy... nooo, albo prawie wszyscy :)

"Pałac północy" - przeczytać! Koniecznie :)

qkasiunia pisze...

Ja Zafona czytałam "Marinę" i byłam zachwycona, muszę chyba się za jakaś inną książkę tego autora :)
pozdrawiam

Linka pisze...

Przeczytaj "Pałac Północy", uważam, że po "Marinie" był najlepszy z tych młodzieżowych powieści Zafona :)

Laura pisze...

Również uwielbiam tego pisarza! :) I również została mi jedna książka do przeczytania. Z tym, że mi ,,Marina". Ale moja biblioteka własnie przesłała wiadomość, że w końcu po prawie roku czekania w kolejce, będę mogła ją przeczytać.

Bardzo fajny blog, pozwolę sobie dodać do linków i popodglądać czasem :)

alice pisze...

Mnie Zafón jednak nie przekonuje, a "Książę mgły" był jak dla mnie całkowitą porażką.
Pozdrawiam :)

Annie pisze...

Laura - miło mi :) "Marina" jest świetna, nie można się od niej oderwać!:)

Trinity - mam to samo - co napisze, kupię w ciemno ;)

Dzosefinn - przed Tobą wszytsko, co najlepsze - "Cień wiatru", "Marina"... :)

Linka - kusisz... :)

MS pisze...

Nie znam żadnej z Jego książek, wiec będę musiała chyba nadrobić. :) Zwłaszcza, że okładka tej książki jest śliczna, taka nastrojowa... :)

Blair pisze...

To była pierwsza książka jaką przeczytałam tego autora i zakochałam się w jego stylu :)

Miłośniczka Książek pisze...

posiadam audiobooka i już niedługo zabiorę się do odsłuchiwania go :)

Ilona Niezły Book pisze...

Och, bardzo mi się podobał "Książę mgły" :)

alicjamagdalena pisze...

Ja czytałam do tej pory jedynie ,,Światła września" i ,,Książę mgły" , a teraz zabieram się za ,,Marinę" :)

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...