czwartek, 11 października 2012 | By: Annie

"Zbyt dumna, zbyt krucha" - Alfonso Signorini


           Nazwisko Marii Callas obiło się o uszy chyba każdemu. To wielka diwa operowa, zwana Boską – prawdziwa ikona swoich czasów, w latach 50’ jej gwiazda świeciła na równi z gwiazdami Audrey Hepburn i Marylin Monroe. Dziś nazwisko Callas wydaje się być nieco zapomniane i przykurzone, a szkoda, bo Maria była kobietą niezwykle ciekawą, skomplikowaną i inspirującą.

           Przyznam szczerze, że moja wiedza o Marii Callas była jeszcze do niedawna znikoma. Wiedziałam, że miała wspaniały głos i... to tyle. Dlatego właśnie lubię tego typu pozycje - zaczynam czytanie nie wiedząc nic, a kiedy zamykam ostatnią stronę w głowie mam już pełen obraz życia danej osoby i zarys pewnej epoki. „Zbyt dumna, zbyt krucha” to zbeletryzowana biografia, opisująca losy Marii od wczesnego jej dzieciństwa aż po śmierć. Callas wiodła niesamowite, burzliwe życie; pełne podróży, sukcesów, porażek i tej jedynej, największej miłości – do Arystotelesa Onasisa. To postać tragiczna, kobieta niezwykle utalentowana, dumna, ale i bardzo krucha, wrażliwa i samotna. Co to dużo pisać, Maria Callas to po prostu fascynująca postać.

             Jednak mam parę zarzutów jeśli chodzi o samą konstrukcję książki. Po pierwsze, brak jakiejkolwiek bibliografii i potwierdzenia prawdziwości opisywanych wydarzeń. Na tylnej okładce napisane jest, że powieść powstała „na podstawie fascynującej korespondencji artystki.” I od razu aż chce się zadać pytanie; co konkretnie zostało zaczerpnięte z jej listów, a co jest jedynie inwencją twórczą autora? Jej wypowiedzi? Przemyślenia? Drobne ciekawostki z życia codziennego? Autor czasami wkładał w usta albo myśli Marii takie słowa, że, jeśli nie są one zaczerpnięte z listów, oparte na jej prawdziwych przemyśleniach, to powiedziałabym, że pisarz ma, delikatnie mówiąc, niezły tupet. Przez te czynniki ciężko jest ocenić jak bardzo zgodna z rzeczywistością jest ta książka. Pewnie najważniejsze fakty są prawdziwe, ale co z drobnymi szczegółami, detalami i niuansami? Jak dla mnie, książka bardzo traci w tym miejscu na autentyczności. I jeszcze sposób pisania niezbyt mi się spodobał – coś nie do końca zaklikało; styl jest dość toporny i sztuczny. Niestety, nie porwała mnie ta powieść.

             Książkę polecam osobom, które po prostu chcą, podobnie jak ja, poszerzyć nieco swoją wiedzę i choć trochę przybliżyć sobie sylwetkę słynnej Marii Callas, Boskiej. Jeśli natomiast ktoś jest zafascynowany jej postacią i chciałby przeczytać taką prawdziwą, rzetelną i wyczerpującą biografię artystki to na „Zbyt dumnej, zbyt kruchej” raczej się zawiedzie.

A tu próbka talentu Marii Callas:



9 komentarzy:

Lola`s clothes pisze...

wiem jedno muszę tę książkę przeczytać

pisanyinaczej.blogspot.com pisze...

Ja wręcz uwielbiam książki tego typu, dlatego z przyjemnością po nią sięgnę.

Natalia Tw pisze...

muszę przyznać, że mam mieszane uczucia - z jednej strony chciałabym przeczytać, bo lubię biografie, a z drugiej mam obawy, że może mi się nie spodobać, bo nie przepadam z tą artystką...

K-Alinki pisze...

Bardzo lubię książki opowiadające o życiu innych ludzi, jednakże po tę pozycję chyba nie sięgnę.

Mała Mi pisze...

Lubię czytać biografie, a lata 50 XX w to niesamowity okres, więc nie wykluczam, ze kiedyś sięgnę :)

Gosława Ka. pisze...

Kiedyś przypadkiem trafiłam w telewizji na film o życiu Marii Callas. Taki sfabularyzowany, nie dokument. Ogromnie zafascynowała mnie wtedy ta postać i myślę, że fajnie byłoby pogłębić trochę wiedzę i poczytać taką biografię. Szkoda tylko, że książka jest niedopracowana, z tego co piszesz...

Miłośniczka Książek pisze...

Niestety nie sięgam po tego typu książki, zatem pass.

Wakacyjna pisze...

Książka raczej nie dla mnie, po prostu nie przepadam za książkami tego typu ;)

Flora pisze...

Raczej nie interesuje mnie taka tematyka...

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...