sobota, 27 października 2012 | By: Annie

"Jestem blisko" - Lucyna Olejniczak


           Mam ostatnio wielki apetyt na dobrą, polską literaturę obyczajową. To chyba przez tę jesienną pogodę; raz mgła, raz deszcz, a dzisiaj nagle śnieżyca! Warszawa oczywiście zasypana, a świat za oknem wygląda jakby lada chwila miały nadejść już Święta – i taką właśnie przedświąteczną atmosferę można wyczuć w powietrzu, tylko jeszcze ozdób brakuje na ulicach i odpowiednich wystaw w sklepach – no, ale to już od 2 listopada. :) Na taką zimną aurę najlepsze są pełne ciepła i dobrego humoru powieści, a moje literackie zapotrzebowanie na tego typu literaturę zaspokoiła ostatnio książka „Jestem blisko” Lucyny Olejniczak. W moim odczuciu to kawałek naprawdę dobrej i ciekawej prozy, który szkoda by było przegapić.

           Lucyna i Tadeusz jadą w odwiedziny do swojej mieszkającej w Irlandii przyjaciółki. Jednak ich spokojnie zapowiadający się urlop nagle przyjmuje zupełnie zaskakujący przebieg. Mamy tu i tajemnicę z przeszłości, i kryminalną zagadkę, i piękną scenerię Irlandii, i trochę celtyckiej magii, a także wielu sympatycznych bohaterów, z których każdy ma własną osobowość – czego chcieć więcej?

           Jak dla mnie książka jest jakby wprost stworzona na ten przedzimowy okres; pełna uroku, ciepła i pogody ducha – rozgrzewa wewnętrznie. Brawa dla autorki za powieść oraz także dla wydawnictwa, które nie boi się publikować i promować również tych mniej znanych, polskich autorów. „Jestem blisko” to świetna rozrywka, poprawiacz humoru i idealny kompan na długie, jesienne wieczory, koniecznie w zestawie z wielkim kubkiem herbaty i kocem. Niech Was nie zwiedzie ten nieco romansidłowy tytuł, bo ta książka to naprawdę porządna dawka dobrej, kobiecej prozy obyczajowej. Bardzo polecam!

Widok z mojego balkonu - zima nadeszła :)

15 komentarzy:

AnnRK pisze...

Przede wszystkim: przepiękna okładka. :)
Historia też wydaje mi się ciekawa. Sama nie zwróciłabym raczej uwagi na książkę, podejrzewając, że to zwykły romans.

Pozdrawiam!

cyrysia pisze...

Widzę, że zbiegłyśmy się dziś w czasie z recenzją ,,Jestem blisko''. Również uważam, że jest to niezwykle ciepła, humorystyczna powieść warta swego czasu i uwagi.

Scarlett pisze...

Lubię Irlandię, a szczególnie interesuje mnie kultura celtycka, więc może kiedyś przeczytam.
A na Kielecczyźnie nie padał śnieg :-D

Miłośniczka Książek pisze...

Długo namawiać mnie nie trzeba :)
Chętnie przeczytam :)

Nyx pisze...

Ij, u mnie tez taka chrapka się zaczyna ;D Ale mam coś zagranicznego autora i to chyba mi wystarczy.

A tą zimą nie dobijaj. Obudziłam się dziś i przez chwilę się przeraziłam, że pół jesieni przespałam albo dotknęła mnie amnezja.

Annie pisze...

Nyx - hahah, dobre :)

Dosiak pisze...

Takiej książki mi właśnie teraz trzeba. Dobrej powieści obyczajowej, niemającej cech harlequina. A widok z moich okien podobny :)

Wademar Henzelmann pisze...

Ja jeszcze wprawdzie nie przeczytalem..bo choc jestem bratem to jestem na samym koncu..
Jestem jednak cierpliwy(od niedawna..)i poczekam az siostra i mnie usatysfakcjonuje wysylajac mi egzemplarz do przeczytania,jesli nie to zrobie jej wstyd i poprosze Was o pomoc..
Oczywiscie to narazie zart,ktory powinien "poruszyc"..

Magda K-ska pisze...

Ja chciałabym przeczytać "Wypadek na ulicy Starowiślnej" Lucyny Olejniczak. Mieszkam w Krakowie, gdzie rozgrywa się akcja książki i wydaje mi się ona ciekawa. Ale o "Jestem blisko" nie słyszałam, a wygląda na to, że autorka ma talent, tak więc poszukam i tej pozycji. Dzięki za polecenie:)

Donna pisze...

Irlandia to rzeczywiście piękne miejsce, a rzadko się zdarza, aby polski pisarz umieszczał tam miejsce swojej powieści. Właściwie to pierwszy takie przypadek, ktory widzę.
Książkę chcę przeczytać, bardzo. Ale nie wiem czy będę miała ku temu okazję w najbliższym czasie.
Pozdrawiam, Donna

Sandra pisze...

O ile język tej powieści nie jest typowy dla polskich autorek (czytaj: chaotyczny, pamiętnikarski), to skuszę się na tą autorkę.

Tirindeth pisze...

No skoro polecasz (a to już druga pozytywna opinia, którą widzę), to może warto się skusić :)

K-Alinki pisze...

Na pewno skorzystam z propozycji ;-)

Marta pisze...

Chętnie, szczególnie, że to już kolejna pozytywna recenzja, z którą się spotykam :)

Sylwuch pisze...

Dobra, kobieca proza obyczajowa? Oj, lubię takie książki, więc na pewno rozejrzę się za "Jestem blisko". U mnie także zima, ale nie napawa mnie to radością, ponieważ jestem zdecydowanie typem wiosenno-letnim. ;-)

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...