poniedziałek, 6 sierpnia 2012 | By: Annie

"Dziewczyny w podróży" - Amanda Pressner, Holly C. Corbett, Jennifer Baggett


          Kiedy czytanie książki rozwleka się w nieskończoność to świadomie wydłużanie czasu poświęconego na jej lekturę może oznaczać tylko dwie rzeczy; pierwszą i chyba najbardziej oczywistą – książka jest tak beznadziejna, że aż trudno przez nią przebrnąć. Albo też drugą, o wiele rzadziej spotykaną – powieść jest tak fajna, że aż nie chce się z nią rozstawać, bo gdy przeczyta się ostatnią stronę, nagle będzie już po wszystkim... I właśnie z takim, drugim wariantem, miałam przyjemność ostatnio się spotkać i kilka dniu temu, ku mojemu smutkowi, zakończyłam przygodę z „Dziewczynami w podróży”, pozycją jakby wprost stworzoną dla moich czytelniczych potrzeb i gustów. :)

           Każdy, kto od czasu do czasu podczytuje to, co piszę, na pewno wie, że uwielbiam podróżować. Dostałam to pewnie w genach, bo oboje moi rodzice mnóstwo jeżdżą po całym świecie, systematycznie odkrywając jego najdalsze zakamarki. Ciągnie mnie w drogę, a dodatkowo ta książka podziałała na mnie bardzo inspirująco. Mam teraz autentyczną ochotę spakować wielki plecak, jechać na najbliższe lotnisko i ruszyć w ten wielki świat. I smakować, czerpać z niego garściami, podobnie jak Holly, Jen i Amanda, czyli trzy przyjaciółki, które na rok porzuciły swoje nowojorskie życie, aby odbyć podróż dookoła świata. Zrezygnowały z pracy, kupiły bilety i ruszyły w roczną wędrówkę, podczas której odwiedziły takie miejsca jak Rio, Amazonia, Kenia, Indie czy Nowa Zelandia. Można tylko pozazdrościć im odwagi i przygód. :)

             „Dziewczyny w podróży” to niesamowicie inspirująca, prawdziwa i zwyczajnie piękna opowieść o sile przyjaźni, smakowaniu świata na wszystkie możliwe sposoby, pasji podróżowania i spełnianiu marzeń. A przy okazji niezwykle ciekawy sposób na poszerzenie wiedzy i odbycie wspaniałej podróży, tylko za pomocą potęgi wyobraźni. :) Ogromnie spodobała mi się szczerość dziewczyn – to ich książka, więc mogły pominąć pewne niewygodne fakty, a tu – i wzloty, i upadki, i te lepsze, i te gorsze chwile - myślę, że właśnie dzięki tej autentyczności książka zawojowała świat.

             Tak, jak uwielbiam niemalże wszystkie książki umiejętnie łączące przyjaźń z podróżowaniem, to „Dziewczyny w podróży” oficjalnie kwalifikuję do grona moich naj, naj, naj-bardziej ulubionych. Ciężko jest mi wyobrazić sobie jak ta powieść mogłaby się komuś nie spodobać. :) Polecam ją każdemu, na każdą porę roku, na każdy czas. To po prostu świetna, wciągająca i fascynująca pozycja. Mój egzemplarz wyprawiłam już w świat, do przyjaciół, i teraz tylko czekam na propozycje dalekich podroży. :)

           Doskonałym uzupełnieniem powieści i taką chusteczką na otarcie łez po zakończeniu przygody z Dziewczynami jest stworzona przez nie strona internetowa - lostgirlsworld. Mnóstwo ciekawostek, zdjęć – wspaniały smaczek. :) I to by było na tyle – czytajcie, bo naprawdę warto! :)



P.S. Ostatnio trochę zaniedbuję bloga, niestety, mam problemy z internetem, a poza tym mnóstwo się u mnie dzieje. Jutro wyjeżdżam z moim chłopakiem do Krakowa, a potem w góry, więc najprawdopodobniej znikam aż do 16 sierpnia. Najprawdopodobniej, bo w pokoju ma być internet, ale wiecie jak to jest na wakacjach... :) Pozdrawiam ciepło wszystkie mole książkowe! :)

15 komentarzy:

Mała Mi pisze...

Boże, książka w stu % dla mnie! Nie mogę się doczekać aż ją przeczytam! A takie podróżowanie po najdalszych zakątkach swiata to moje największe marzenie :)

Evita pisze...

Po takiej recenzji mam ochotę biec do najbliższej księgarni po 'Dziewczyny...' ;)
Uwielbiam czytać o podróżach, a w tym przypadku mamy coś więcej, bo podróżują przyjaciółki, bardzo ciekawią mnie ich przygody :)

Annie pisze...

Mała Mi - to samo pomyślałam kiedy po raz pierwszy przeczytałam o tej książce ;)To również moje marzenie ;)

Evita - Biegnij :) Bardzo dobrze jest ukazane jak ta przyjaźń musi się dotrzeć, tak szczerze, bez owijania w bawełnę. Nie zawsze było cudownie, ale dziewczyny nauczyły się siebie nawzajem rozumieć :)

JULIA ORZECH pisze...

Ale mi zrobiłaś ochotę na tę książkę:)Koniecznie muszę ją przeczytać:) A tych podróży to ci zazdroszczę. miłego pobytu w Krakowie życzę
PS Czekam z niecierpliwością na recenzję "Drwala"

Annie pisze...

Julia - Drwal się czyta, ale to taka ksiązka, której, mimo że jest bardzo ciekawa, nie umiem szybko przeczytać :)

bezrobotna.pl pisze...

To już kolejna pozytywna recenzja tej książki. Wychodzi na to, że nie mam innego wyjścia, jak tylko po nią sięgnąć :)

Udanego wyjazdu!

Miłośniczka Książek pisze...

czytałam już kilka recenzji tej książki i chyba jednak nie do końca dla mnie ta lektura :)

Magda pisze...

kolejna pozytywna recenzja tej książki, na pewno przeczytam ale pewnie dopiero w przyszłym roku :)

binola pisze...

Marzą mi się podróże, zwiedzanie różnych zakątków świata, poznawanie innych kultur. Całe szczęście, że książki mogą być tego namiastką :) O "Dziewczynach w podróży" czytałam już kilka opinii, same pozytywne, iwęc powieśc coś musi w sobie mieć. Liczę, że i mi w końcu uda się przeczytać tę książkę. Pozdrawiam.

limonka pisze...

Och jejku, jakże ta książka mi się podobała! CUDNA JEST!!!!

Shirleyek pisze...

Nie słyszałam o tej książce, ale też lubię podróżować, więc kto wie, może kiedyś wpadnie w moje ręce :)

Donna pisze...

Ciekawa pozycja. Zachęciłaś mnie do jej przeczytania i kiedy już ją zakupię, to mam nadzieję, że i mnie się spodoba ;)

Jędrzej44 pisze...

Jestem chyba klejną osobą, która chciałaby przeczytać tę książkę!:)

Sylwuch pisze...

Rzadko sięgam po literaturę podróżniczą. Nie dlatego, że jej nie lubię, ale po prostu.. często mi z nią nie po drodze. Jednak chętnie zapoznałabym się z tą książką, ponieważ wydaje się interesująca.
Kraków to piękne miasto, więc życzę udanego pobytu! :)

Sylwia_85 pisze...

Okładka cudna, taka energiczna, ale jakoś do samej książki nie mogę się przekonać.

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...