czwartek, 26 lipca 2012 | By: Annie

„Zdesperowane kobiety postępują desperacko” - Halina Pawlowska


           „Zdesperowane kobiety postępują desperacko” Haliny Pawlowskiej to książka, którą przeczytałam już dobrych kilka miesięcy temu i do której opisania zabierałam się już wiele razy. Zawsze coś mnie rozpraszało i odciągało moją uwagę, a że zazwyczaj piszę moje opinie na świeżo, to wraz z upływającym czasem było mi coraz trudniej się do tego zabrać. Aż w końcu pozycja zaginęła gdzieś w praniu, uciekła mi z pamięci, przytłoczona lawiną świeżynek. W ramach nadrabiania blogowych zaległości przypomniałam sobie o tej powieści i teraz, z perspektywy minionych miesięcy, widzę że całkiem dobrze to wyszło – czas zweryfikował wartość tej książki i mogę stwierdzić, że jest to jedna z takich pozycji „zapchaj-dziura” - czytasz w 3 godziny, a po miesiącu nic już z niej nie pamiętasz...
 
          Główna bohaterka, Olga, to taka czeska Bridget Jones. Z nadwagą, wiecznie trafiająca na nieodpowiednich facetów, wciąż poszukująca lepszej pracy. Książkę czytałam jadąc pociągiem i moje wrażenia można podsumować tak; całkiem miło, lekko, szybko, czasami przyjemnie i nawet od czasu do czasu zabawnie. Jednak nie jest to ani dobre czytadło, bo książka jest na to o wiele za cienka, ani nawet wciągająca powieść. Powiem tak; od biedy może być, ale nic rewelacyjnego Czegoś mi tu zabrakło. Może problemy bohaterki, czyli kobiety po czterdziestce, do mnie nie przemówiły, może zawinił odrobinę zbyt prosty język. Ogólnie książkę oceniam bardzo średnio, choć myślę, że może się podobać. Mi jednak nie podpasowała, zupełnie od mnie nie przemówiła i wywietrzała mi z głowy w zastraszającym tempie...

11 komentarzy:

szfagree pisze...

Okładka i tytuł nie zachecają, natomiast bardzo mi się podoba określenie "zapchaj-dziura" :D

Miłośniczka Książek pisze...

zdecydowanie ta lektura odpada
książka do mnie nie przemawia
pozdrawiam

Sylwia_85 pisze...

Jakoś nie czuje tej książki. Czasami lubię przeczytać coś "na szybko", ale ta pozycja raczej nie jest dla mnie. Pozdrawiam :)

Dosiak pisze...

Będę się trzymać z daleka od tej książki, skoro ani nie wciąga ani nie bawi. Pozdrawiam :)

Donna pisze...

jak widzę książce wiele brakuje, a sam pomysł.. Nie przeczytałam książki o Bridget Jones, więc myślę, że i ta by mnie nie zainteresowała.

jusssi pisze...

Tytuł przykuł moją uwagę, ale książka chyba nie dla mnie

Magda pisze...

do problemów kobiety po czterdziestce jeszcze mi daleko, także sobie odpuszczam :)

Annie pisze...

szafagree- hihi, to jedno z moich ulubionych :)

Donna - Bridget Jones jest milion razy lepsza, więc jeśli będziesz miała kiedyś ochotę na książkę w tym stylu to zacznij właśnie od Bridget :)

Magda - hihi, mi tez :) może za 20 lat wrócę do niej i jeszcze raz opiszę moje wrażenia :)

Jędrzej44 pisze...

Niska ocena i kolejna książka obyczjowa - te cztnniki powodują, ze chyba nie przeczytam. :)

Tirindeth pisze...

Tytuł jak w mordę strzelił ;) Co do książki - może kiedyś ;)

opracowanie_sie_nie_opłaca pisze...

trudno nie zgodzić się z tytułem...:)

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...