środa, 18 lipca 2012 | By: Annie

"Ostatni autobus do Woodstock" - Colin Dexter


           Wielką fanką kryminałów nie jestem, ale od czasu do czasu lubię sięgnąć po dobrą powieść z morderstwem w tle i zanurzyć się w świat policyjnych intryg. Colin Dexter, znany brytyjski twórca kryminałów, zapewnił mi dziś kilka godzin doskonałej rozrywki przy „Ostatnim autobusie do Woodstock”, pierwszym tomie przygód inspektora Morse’a i jego pomocnika Lewisa. I tak cały ranek upłynął mi na lekturze tej książki, a także na podskubywaniu słonecznika. Zanim się obejrzałam czytałam już ostatnią stronę powieści, a obok mnie piętrzył się stos pustych pestek. :)

            Pewnego wieczoru dwie młode dziewczyny koniecznie chcą dostać się do Woodstock. Niestety, przegapiły ostatni tego dnia autobus, więc postanawiają pojechać autostopem. Ta decyzja okazuje się być dla nich fatalna w skutkach, bo jeszcze tego samego dnia odkryte zostają zwłoki jednej z nich na dziedzińcu pubu w Woodstock, a policja bezskutecznie usiłuje zidentyfikować tożsamość jej współtowarzyszki...

            Historia zawiera wiele fałszywych tropów, zaskakujące zakończenie, wciągającą fabułę, a także została napisana lekkim językiem, czyli posiada wszystkie te elementy, których oczekuję od porządnego kryminału. Jedyne, co mogę zarzucić autorowi, to miałkość i bezkształtność głównych bohaterów-detektywów. Te postacie niespecjalnie przypadły mi do gustu, są takie nijakie, płaskie i bez wyrazu. Niemniej naprawdę miło spędziłam czas z tą książką i polecam jako czasoumilacz i dobrą rozrywkę na kilka godzin. „Ostatni autobus do Woodstock” to ciekawa, intrygująca lektura, w sam raz na jeden lub dwa wakacyjne poranki. :)

7 komentarzy:

Miłośniczka Książek pisze...

nie do końca czuję się przekonana i choć lubię kryminały, to po ten chyba jednak nie sięgnę
pozdrawiam

Dosiak pisze...

Nie znam tego pisarza, ale skoro książka zapewnia kilka godzin rozrywki to chętnie sięgnę po nią :)

Natula pisze...

Bardzo dobry kryminał, tylko jak dla mnie trochę za spokojny :)

Antyśka (Meow) pisze...

Mam ten kryminał na półce, wygrana na jednym z blogów, ale jakoś czasu i ochoty na niego nie mam. Ale dobrze, że napisałaś tę recenzję. Teraz będę miała taki impuls, do którego się przyczepię, aby zacząć czytać. :D

Donna pisze...

Nie czytałam żadnej powieści tego autora, ale myślę, że chętnie bym się za nią zabrała.

Maruda007 pisze...

Miałam się za nią zabrać dawno temu, ale ciągle coś mi wyskakiwało:/ Tym razem nie przepuszczę i przeczytam:)
Pozdrawiam!

Jędrzej44 pisze...

Nie jestem fanem kryminałów, podobnie jak ty, ale można by to w końcu zmienić, nie?

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...