poniedziałek, 4 czerwca 2012 | By: Annie

"Świadek na czterech łapach" - David Rosenfelt


            Ta książka to ogromne, pozytywne zaskoczenie. Potrzebna mi była lekka, wciągająca lektura na kilkugodzinną podróż nad morze. Długo stałam przed moją biblioteczką i głowiłam się, którą pozycję wybrać – wiadomo, im większy wybór, tym trudniej się zdecydować. Cieszę się bardzo, że traf padł na „Świadka na czterech łapach” autorstwa Davida Rosenfelta. Nie spodziewałam się, że ta książka okaże się aż tak ciekawą i wciągającą lekturą, która sprawi, że mecząca podróż minie mi błyskawicznie.

           Andy Carpenter to czterdziestoletni, wybitny prawnik, posiadający ogromne poczucie humoru, a także mnóstwo pieniędzy, które pozwalają mu na nieprzemęczanie się w pracy i uczestniczenie tylko w najbardziej intrygujących procesach sądowych. Pewnego dnia Andy ratuje niezwykłego psa, który, według oficjalnych danych, zginął 5 lat temu podczas brutalnego morderstwa na morzu. Jego obecność świadczy o tym, że wydarzenia sprzed kilku lat miały zupełnie inny przebieg niż sądziła policja, a właściciel psa być może został niesłusznie skazany za zabójstwo. Jednak historia zwierzaka to dopiero wierzchołek góry lodowej, a w sprawę może być zamieszanych o wiele więcej wysoko postawionych osób.

           Być może opis brzmi trochę nudnawo, ale to tylko pozory. Książkę porównałabym do przeniesionego we współczesne realia kryminału Agaty Christie, okraszanego dużą porcję dowcipu i ironii. Świetnie, lekko i szybko się ją czytało. Ciekawe opisy z sali sądowej, zabawne przemyślenia głównego bohatera, moja ukochana rasa psa, wciągająca i intrygująca zagadka, której nie umiałam samodzielnie rozwikłać; czego chcieć więcej od książki? Czysta przyjemność, dobra rozrywka, świetny kryminał. Polecam!

14 komentarzy:

Donna pisze...

Nie czytałam i nie wiem czy przeczytam

alicehascat pisze...

Chętnie przeczytałabym tą książkę :)

toska82 pisze...

Uwielbiam psy i uwielbiam o nich czytać !

Miłośniczka Książek pisze...

nie czytałam, a brzmi obiecująco!
pozdrawiam

Patiopea pisze...

Nie czytałam, ani nawet wcześniej o niej nie słyszałam, jednak sam tytuł jest zachęcający i może jak znajdę chwilę czasu to i po nią sięgnę. Niestety, moja lista książek, które chce przeczytać ciągnie się za mną kilometrami.
Serdecznie pozdrawiam! :)
Patiopea

Annie pisze...

Patiopea - hihi :) moja lista też ciągnie się kilometrami, ale chyba wszystkie mole książkowe tak mają :)

Hanna pisze...

O, moja lista również ciągnie się kilometrami i końca nie widać, ale tę książkę też muszę na niej umieścić :) Skoro jest taka dobra, to nie mogłabym jej nie przeczytać.

Maruda007 pisze...

Coś na miarę Christie, to poszukam:)

Czytelniczka pisze...

Lubię książki ze zwierzakami, więc po tę może też sięgnę?;)

Elen pisze...

Bardzo lubię kryminały, fabuła mnie zaciekawiła, Ty zachęciłaś- czegóż chcieć więcej? ;) Chętnie przeczytam :) Pozdrawiam!

Blueberry pisze...

Zapiszę sobie jej tytuł.

Dosiak pisze...

Też lubię historię ze zwierzętami i mam labradora, więc książkę chętnie przeczytam :)

Natalia. pisze...

Zapowiada się ciekawie. Jeśli gdzieś znajdę tę książkę, z chęcią przeczytam :)

Linka pisze...

Brzmi idealnie na wakacje, może się na nią skuszę :)

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...