środa, 30 maja 2012 | By: Annie

Trochę wakacyjnej prywaty :)


         
            Właśnie wróciłam z mojej pierwszej wakacyjnej wyprawy. Jestem padnięta, niewyspana i na wiór wysuszona przez słońce, ale było rewelacyjnie! Spędziłam błogi tydzień nad morzem z moimi czterema najlepszymi przyjaciółkami. Szczere rozmowy aż do świtu, cała masa śmiechu, leżenie o drugiej w nocy na plaży i oglądanie spadających gwiazd (widziałam aż dwie!), odszukiwanie konstelacji (wielki wóz to mój ulubieniec :)), oglądanie wschodu słońca o 4:20 połączone z częściową kąpielą w morzu, a nawet wspólne czytanie książek – te momenty zapamiętam na zawsze i będę czerpała z nich pozytywną energię zawsze wtedy, gdy poczuję, że zaczyna mi jej brakować. Dobrze jest mieć takie osoby, w towarzystwie których można naładować akumulatory, zrelaksować się, pośmiać, być sobą i po prostu czuć się świetnie. Obserwując wyłaniające się z morza pierwsze promienie porannego słońca myślałam o tym, jaką wielką jestem szczęściarą. Mam w tej chwili niemalże wszystko, o czym tylko mogłam zamarzyć i zamierzam czerpać z tego pełnymi garściami. 8 czerwca lecę na dwa tygodnie do Hiszpanii i zamierzam zasmakować uroków tamtejszego życia. :) Morze zawsze świetnie wpływa na moje samopoczucie. :)

          Mojemu wyjazdowi nad morze towarzyszył oczywiście nieodłączny element – książkowe zakupy. Z Warszawy zabrałam ze sobą 4 książki, kupiłam 7 nowych, a przeczytałam 2. Bilans 2/11 przeczytane. Hihihi, ale dobrze mi z tym. :) Olbrzymi stosik zaprezentuję już niebawem, kiedy dotrą do mnie jeszcze dwie wyczekiwane przesyłki. :)

           A na zrazie stopniowo zanurzam się w książkowy świat, smakuję, próbuję –  teraz mam wreszcie czas na literackie eksperymenty. O moich najnowszych książkowych perypetiach już wkrótce. :)

14 komentarzy:

Lenalee pisze...

Zazdroszczę przeogromnie takiego wypoczynku, mi by się bardzo przydał. Na szczęście 11 czerwca uciekam do Zakopanego na 5 dni i bynajmniej nie zamierzam się tam obijać, wbrew pozorom. :D A Hiszpanię z całego serca polecam, byłam tam przez dwa tygodnie, zwiedziłam Barcelonę i nigdy nie byłam w tam uroczym i ciepłym miejscu jak Hiszpania (a ludzie tam są wprost przemili!). Czekam niecierpliwie na stos, który zaprezentujesz, bo jestem ogromnie ciekawa, co nowego kupiłaś. :)

Miłośniczka Książek pisze...

zazdroszczę wakacji :) sama z przyjemnością bym się gdzieś wybrała :)

Annie pisze...

Lenalee - bardzo się cieszę, że masz tak pozytywne wrażenia po wizycie w Hiszpanii, bo ja zamierzam wycisnąć z tego mojego dwutygodniowego wyjazdu jak najwięcej słońca i radości, tak, żeby starczyło mi ich nawet na długie zimowe miesiące. :) A zwiedzanie Barcelony tez mam w planach. :) A do 11 czerwca już bliziutko, na pewno minie zanim się obejrzysz. Życzę udanego wyjazdu! :)

Cassiel pisze...

Ja również zazdroszczę - nigdy nad polskim morzem nie byłam i mam nadzieję, ze kiedyś to nadrobię. :) Hiszpanii jeszcze bardziej - będzie pewnie bardzo gorąco i miło spędzisz czas. :)

JULIA ORZECH pisze...

Jejku jak cudnie! zazdroszczę takiego wypoczynku. Nie ma to jak babski wypad i to jeszcze nad morze. Ajjjjjjj zazdroszczę:)
życzę także udanej wyprawy do Hiszpanii i czekam na relację:)

Ruda pisze...

pięknie! :) ja w tym roku jeszcze nie byłam nad morzem...ale w zeszłym roku byłam dwa razy :) najpierw z przyjaciólkami - i mam podobne wspomnienia! rozmowy do rana, spalona słońcem, ale na wschód nie wstałyśmy... drugi raz byłam sama z mężem we dwoje i było równie pięknie :) w tym roku wybieramy się znów na wakacyjny urlop :) a teraz czekamy na Twój stosik i nowe recenzje :) pozdrawiam :)

Donna pisze...

Zazdroszczę ci wakacji! Sama chętnie wybrałabym się nad polskie morze ;)

Agnesto pisze...

;-)
Baw się dobrze!

toska82 pisze...

Ja za tydzień wyjeżdżam nad morze :)
Czasu masz teraz mnóstwo, to życzę samych fajnych książek !

Annie pisze...

Julia - relacja będzie, na pewno :)

Ruda - ach to morze :)

Toska82 - do tej pory same fajne mi się trafiają :) dzięki :)

Dosiak pisze...

Korzystaj z wakacji :) Jak ja Ci zazdroszczę Hiszpanii :))

American Corner Łódź pisze...

A co się czyta najlepiej na plaży? ;)

Annie pisze...

American Corner - a to różnie :) Ja czytałam "Świadka na czterech łapach" oraz "Mrówkę w wielkim mieście" - obie pozycje są bardzo lekkie, ich recenzje pojawią się wkrótce. :) Natomiast moje koleżanki czytały "Mistrza i Małgorzatę", "Jeden dzień", jakąś historyczną powieść i fantastykę, chyba "Kobierzec". Różnorodnie było :)

ann pisze...

pięknie! jak ja dawno nie widziałam polskiego morza! co tu dużo mówić: zazdroszczę!

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...