poniedziałek, 5 marca 2012 | By: Annie

"Każdego dnia, o każdej godzinie" - Nataša Dragnić

               Literatura pełna jest pięknych i różnorodnych opowieści o miłości. Czasami udaje się nam trafić na prawdziwe perełki, historie poruszające serce i na długo zapadające w pamięć. Opowieści oryginalne, nostalgiczne i wzruszające. Wywołujące łezkę w oku i uśmiech na twarzy. Takie, o których pamięta się jeszcze długo po zakończeniu czytania. Takie, z których bohaterami czujemy silną więź i którym kibicujemy z całego serca na ich drodze do szczęścia.
Sięgając po debiutancką powieść „Każdego dnia, o każdej godzinie” autorstwa chorwackiej, choć piszącej po niemiecku autorki, Natašy Dragnić, zupełnie nie spodziewałam się, że otrzymam wszystkie powyższe elementy. Szczerze mówiąc obawiałam się, że książka okaże się być nieco ckliwą, melodramatyczną historią o rozdzielonej parze kochanków, jakich pełno na rynku. Nic bardziej mylnego. Moje wątpliwości zostały bardzo szybko rozwiane po przeczytaniu zaledwie kilku kartek tej wyjątkowej powieści, a ja wiedziałam, że trzymam w rękach pozycję niepowtarzalną i na wskroś romantyczną.

               „Każdego dnia, o każdej godzinie” autorstwa Natašy Dragnić to niesamowita historia o jedynej i prawdziwej miłości, jaka może zdarzyć się tylko raz w życiu. Dora po raz pierwszy spotyka Lukę już w przedszkolu. To miłość od pierwszego wejrzenia, mimo, że z początku żadne z nich nie zdaje sobie z tego sprawy. Są nierozłączni, wspólnie spędzają każdą wolną chwilę, cieszą się swoim towarzystwem i bawią razem na pięknych, chorwackich plażach. Jednak pewnego dnia, rodzice dziewczynki podejmuję decyzję, która zaważy na całym późniejszym życiu Dory i Luki. Postanawiają wyemigrować do Francji. Mijają lata, Dora jest początkująca aktorką, a Luka dobrze zapowiadającym się malarzem. Przypadek, zrządzenie losu sprawia, że ponownie stają na swojej drodze. Wszystkie wspomnienia odżywają i wydawało by się, że teraz już nic nie stanie na drodze do ich wspólnego szczęścia. Jednak los ma w zanadrzu jeszcze wiele niespodzianek... Towarzyszymy im przez prawie całe ich życie, obserwujemy ich wzloty i upadki. „Każdego dnia, o każdej godzinie” to opowieść o odnajdywaniu samego siebie, o poświęceniu, porozumieniu dusz i o niezwykłej więzi, jaka może zaistnieć między dwojgiem kochających się ludzi. To także historia narodzin uczucia, pięknej przyjaźni, miłości i o walce o spełnianie najskrytszych marzeń. Wybory bohaterów nie są proste i czasami można się z nimi nie godzić. Jednak wszystkie decyzje i rozterki przedstawione zostały bardzo realistycznie, tak, że nie sposób nie zaangażować się emocjonalnie w przeżycia bohaterów. A to wszystko na tle Paryża i przepięknej Chorwacji, której klimat i niezwykła uroda krajobrazu nienachalnie wyłaniają się z kart książki.

                 Cenię sobie powieści, które wywołują we mnie silne uczucia, a „Każdego dnia, o każdej godzinie” dostarczyło mi ich całe multum. Wraz z bohaterami przeżywałam ich problemy, śmiałam się i płakałam. Historia miłości Dory i Luki to bardzo emocjonująca, refleksyjna i wzruszająca opowieść. Od pierwszych stron urzekł mnie przepiękny, poetycki język i oszczędny styl autorki. Książka została skonstruowana z krótkich, prostych zdań, nie ma w niej ani jednego zbędnego słowa. Czytając, miałam wrażenie jakby każdy z wyrazów idealnie pasował na swoje miejsce. Jednak, mimo tej lakoniczności, język jest bardzo poetycki i przejmujący. Co prawda, taki styl pisania wymaga skupienia, lecz to, co otrzymujemy w zamian zdecydowanie jest tego warte. 

               „Każdego dnia, o każdej godzinie” to debiut literacki autorki. Moim zdaniem niezwykle udany. Ja na pewno na długo zapamiętam emocje i wzruszenia, jakie towarzyszyły mi w trakcie lektury tej pozycji i z pewnością będę uważnie dalej śledziła poczynania pisarskie Natašy Dragnić. A „Każdego dnia, o każdej godzinie” polecam każdemu, kto pragnie poczuć słońce Chorwacji, piękną miłość, mnóstwo wzruszeń i powiew świeżości, jaką ta pozycja niewątpliwe wnosi na rynek literacki. Bardzo polecam i zachęcam po przeczytania!

Moja ocena: 5+/6
Wydawnictwo: Sonia Draga
Liczba stron: 326

10 komentarzy:

malcziki pisze...

interesująca, rozejrzę się za nią przy kolejnej wizycie w księgarni;)

czas-odnaleziony pisze...

Brzmi naprawde niezle, chyba zaryzykuje (chociaz takie okladki mnie odstraszaja ;-)) ).

Juliette pisze...

Nie miałam jeszcze okazji się z tą pozycją zapoznać, ale bardzo chciałabym. :D Podoba mi się temat książki, bo jestem wielką romantyczką. :)

Juliette pisze...

Aha, masz błąd w opisie, jest "osiemnastolaka", a nie "osiemnastolatka". xD

Magda pisze...

ale kusisz :) zawsze z rezerwą podchodzę do historii o miłości, bo nie lubię ckliwych, cukierkowych romansów, ale ta książka wydaje się warta uwagi :)

Dosiak pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Dosiak pisze...

Słyszałam już o tej książce i z każdą kolejną recenzją nabieram na nią większej ochoty. Cieszę się, że to nie kolejna lukrowana opowiastka, o której zaraz się zapomni. Muszę tej powieści poszukać. Pozdrawiam :)

Linka pisze...

Bardzo ciekawa recenzja i bardzo ciekawa książka. Na pewno się za nią rozejrzę.

Natula pisze...

Podobnie jak Ty uwielbiam powieści, które wywołują całą gamę emocji, ta książka pod tym względem wydaje się idealna.

Samash pisze...

Ja także tak jak i tym lubię książki, które wywołują silne uczucia, gdyż mam wrażenie, że powieść trafia aż do głębi i wiem, że tak szybko jej nie zapomnę.
Książka w prost idealna dla mnie :)

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...